Wszedł i od razu strzelił! Polakowi wystarczyły 22 sekundy

Mateusz Bogusz błysnął w Stanach Zjednoczonych. Polak wpisał się na listę strzelców zaledwie 22 sekundy po wejściu na boisku. Jego drużyna z Houston wygrała 4:1 z El Paso Locomotive w ramach 1/16 finału Pucharu USA.
Mateusz Bogusz
screen z: https://x.com/pustulkaa/status/2044638288674169154

Kariera Mateusza Bogusza po przygodzie w meksykańskim Cruz Azul znalazła się na poważnym zakręcie. 24-latek chce w nowym klubie wrócić na dawne, właściwie tory. Ofensywny pomocnik, urodzony w Rudzie Śląskiej, właśnie został jednym z bohaterów Houston Dynamo. 

Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny

Błyskawiczny gol Mateusza Bogusza

Pod koniec stycznia 2025 roku były gracz Leeds przeszedł z Los Angeles FC do zespołu Cruz Azul za rekordowe 8,5 mln euro. Po upływie zaledwie roku musiał stamtąd wyjeżdżać. Do meksykańskiego klubu przyszedł nowy trener (Nicolas Larcamon), który nie widział miejsca dla Polaka. Wybór padł na Houston Dynamo. Klub z Teksasu wyłożył 5,5 mln euro. 

- Już pod koniec zeszłego sezonu wiedziałem, że czas na zmianę otoczenia. To było pewne, choć nie wiedziałem jeszcze, dokąd trafię. Oferta z Houston pojawiła się jakoś w połowie grudnia. Przedstawiciele Dynama od początku byli mną bardzo zainteresowani. Mieliśmy kilka spotkań, omówiliśmy sobie wszystko i zapadła decyzja. Potem pozostała już tylko kwestia dogadania się między klubami - przyznał w niedawnym wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Onet.

Bogusz w ostatnim meczu w U.S. Open Cup wszedł na boisko tuż po przerwie. Po upływie zaledwie 22 sekund od wznowienia gry w drugiej połowie wpisał się na listę strzelców. Polak podwyższył wynik na 2:0. Dostał świetne prostopadłe podanie od Ondreja Lingra, popędził w stronę pola karnego rywali i nie decydując się na podanie, sam wykończył akcję.

Houston Dynamo po kolejnych 12 minutach prowadziło już 3:0, a ostatecznie wygrało z El Paso 4:1. Bogusz swoim trafieniem miał znaczący wpływ na przebieg meczu w krajowym pucharze.

24-latek w sześciu dotychczasowych meczach ligi MLS zdobył jednego gola i dołożył jedną asystę. W każdym z tych spotkań grał przez pełne 90 minut. 

- Ostatnie miesiące w mojej karierze były dość skomplikowane. Najbardziej zależało mi, aby przenieść się gdzieś, gdzie będę mógł grać i się spełniać. Chcę bowiem wrócić do najlepszej dyspozycji. Kiedy występowałem w Los Angeles FC, spędziłem tam wspaniałe dwa lata. Bardzo fajnie mi się grało w tym klubie i żyło w tym mieście. Dlatego wierzę, że MLS i Houston na pewno pomogą mi w powrocie do wysokiej, stabilnej formy - podkreślił we wspomnianej rozmowie. 

Więcej o: