Neymar wciąż wierzy, że pojedzie na swój czwarty mundial. Kibice Canarinhos wierzą, że Neymar pojedzie na swój czwarty mundial. Jest na tej drodze jednak tylko jedna przeszkoda. Carlo Ancelotti jeszcze ani razu nie powołał 34-latka do reprezentacji. Powód jest prosty - liczne kontuzje sprawiły, że Włoch na zawodnika liczyć nie może.
"Legendarny włoski trener znajduje się w sytuacji patowej. Gwiazdorski status Neymara w brazylijskiej piłce sprawia, że powołanie go – bądź pominięcie – przy ogłaszaniu kadry zawsze wywołuje szeroki rezonans. Szczególnie dziś, gdy zbliża się mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Ancelotti stawia sprawę jasno: kandydat do reprezentacji pięciokrotnych mistrzów świata musi być w optymalnej formie fizycznej" - tak o dylematach Ancelottiego pisał na łamach Sport.pl Dariusz Wołowski.
Jedna z największych gwiazd futbolu ubiegłej dekady jest najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Brazylii. Poza mało ważnymi w piłce igrzyskami olimpijskimi i Pucharem Konfederacji - Neymar z kadrą nie wygrał nic. 34-latek zapewne chciałby otrzymać chociaż jedną szansę na odniesienie wielkiego sukcesu, czym byłoby poprowadzenie Canarinhos do pierwszego od przeszło dwóch dekad mistrzostwa świata.
Zobacz też: Miażdżący raport dla Włoch. Tak upada piłkarska potęga
Zresztą sam Ancelotti nie odrzuca możliwości występu Neymara na tegorocznym mundialu. Włoski szkoleniowiec postanowił skonsultować się z... prezydentem Brazylii. Luiz Inacio Lula da Silva zdradził szczegóły rozmowy z selekcjonerem Canarinhos na swoim kanale YouTube, a jego wypowiedź zacytował portal goal.com.
- Miałem okazję porozmawiać z Ancelottim i zapytał mnie, czy powinien powołać Neymara. Powiedziałem mu: 'Słuchaj, Ancelotti. Jeżeli on jest w formie fizycznej, to piłkarsko da radę. Muszę tylko wiedzieć, czy on naprawdę tego chce'. Jeśli tak, to musi być profesjonalistą. Może popatrzyć na Ronaldo, na Messiego. Nie jest jeszcze za stary, ale nie może spodziewać się, że pojedzie za nazwisko. Musi na to zasłużyć - stwierdził Lulu.
Tymczasem Neymar ma spore problemy w klubie. Po remisie Santosu z Deportivo Recoleta w ramach Copa Sudamericana Brazylijczyk pokłócił się z kibicami. Podsyciło to plotki o rychłym odejściu 34-latka do MLS. Goal.com informuje, że FC Cincinnati chce latem ściągnąć Brazylijczyka. - Szczerze, nie wiem. Mam kontrakt z Santosem do końca roku i chcę go wypełnić - tak o swojej przyszłości opowiedział Neymar.
Brazylia na amerykańskim mundialu została przypisana do grupy C. Los sprzyjał Canarinhos, gdyż rywale nie są przesadnie wymagający. W pierwszym meczu podopieczni Carlo Ancelottiego zmierzą się z Marokiem. Sześć dni później naprzeciwko Brazylijczyków stanie Haiti, a na zakończenie fazy grupowej czeka mecz ze Szkocją.