Nie żyje legenda Realu Madryt. Tragiczne wieści

W środę 15 kwietnia świat sportu obiegła przykra wieść. W wieku 96 lat zmarł były piłkarz Realu Madryt - Jose Emilio Santamaria. W barwach "Królewskich" występował u takich gwiazd jak Alfredo Di Stefano, Ferenc Puskas czy Raymond Kopa. W trakcie kariery piłkarskiej święcił wielkie triumfy.
Znicz. Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

"Real Madryt, jego prezes oraz zarząd z głębokim smutkiem przyjęli wiadomość o śmierci Jose Emilio Santamarii, jednej z największych legend naszego klubu i światowego futbolu" - czytamy na oficjalnej stronie "Królewskich". Klub przekazał wyrazy współczucia i wsparcia najbliższym zmarłego w wieku 96 lat byłego piłkarza: żonie Norze, szóstce dzieci – Nelsonowi, Norze, Beatriz, Josemu, Silvii oraz Javierowi, wnukom, prawnukom, współpracownikom i przyjaciołom.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

- Santamaria zawsze będzie pamiętany jako jeden z wielkich symboli naszego klubu. Był częścią zespołu, który na zawsze pozostanie w pamięci wszystkich madridistas i wszystkich kibiców futbolu na świecie. To właśnie tamta drużyna, obok Di Stefano, Puskasa, Gento czy Kopy, zaczęła budować legendę Realu Madryt. Santamaria przez całe życie we wzorowy sposób uosabiał wartości naszego klubu, a Real Madryt aż do ostatnich chwil pozostawał jego wielką pasją - podkreślił Florentino Perez.

Jak informuje "Marca", Santamaria uległ wypadkowi w domu kilka tygodni temu, a jego stan zdrowia znacznie się pogorszył. Ze względu na wiek nie poddał się operacji. Następnie zachorował, a ostatnie tygodnie spędził w szpitalu w Madrycie.

337 meczów w koszulce Realu i cztery Puchary Europy

Jose Emilio Santamaria urodził się 31 lipca 1929 roku w Montevideo. W 1948 roku związał się z Club Nacional de Football, a już cztery lata później trafił do reprezentacji Urugwaju, z którą w 1954 roku zajął czwarte miejsce na mundialu w Szwajcarii. W kadrze swojego kraju występował do 1957 roku, przywdziewając narodowe barwy 20-krotnie. Z Nacionalem z kolei zdobył pięć mistrzostw Urugwaju.

Następnie środkowy obrońca wyjechał do Europy, zasilając najlepszy wówczas klub na Starym Kontynencie - Real Madryt. I tak rozpoczęła się jego wielka historia. Do 1966 roku Santamaria rozegrał dla "Królewskich" 337 spotkań, licząc wszystkie rozgrywki. Z klubem ze stolicy Hiszpanii sześciokrotnie świętował mistrzostwo i raz zdobył Puchar Króla. Najważniejsze jednak było sięgnięcie po cztery Puchary Europy (dzisiejsza Liga Mistrzów – red.) w latach 1958, 1959, 1960 i 1966. To była złota era Realu, a Santamaria miał w nią ogromny wkład.

Dobrą grą zapracował także na powołanie do… reprezentacji Hiszpanii. W barwach „La Furia Roja" zagrał 16 spotkań, w tym na mundialu w Chile w 1962 roku. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem Espanyolu Barcelona (1971-1977), a następnie selekcjonerem olimpijskiej reprezentacji Hiszpanii (1978-1980), by w końcu objąć seniorską kadrę i poprowadzić ją na domowych MŚ 1982.

"Legendarny zawodnik żył pełnią życia w domu, aż do wspomnianego wypadku, który wszystko skomplikował, prowadząc do dzisiejszego tragicznego końca. Santamaria niemal w każdą niedzielę pojawiał się na Estadio Santiago Bernabeu. Florentino Perez darzył go wielkim szacunkiem, dlatego podczas kolejnego meczu jego pamięć zostanie uczczona minutą ciszy" - pisze "Marca".

Okazją do pożegnania Jose Emilio Santamarii będzie wtorkowe (21 kwietnia) spotkanie przeciwko Deportivo Alaves. Pierwszy gwizdek wybrzmi o godz. 21:30.

Więcej o: