25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona, powszechnie uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii. Za przyczynę jego śmierci uznano niewydolność serca. Z taką narracją nie godzi się syn Argentyńczyka. Diego Maradona junior jasno stwierdza, że jego ojciec został zamordowany.
Maradona zmarł podczas powrotu do zdrowia po operacji krwiaka. - Zabili mojego ojca. Oni porzucili go na pastwę losu, kiedy można było go uratować. Obiecałem sobie, że do ostatniego dnia życia będę walczył o sprawiedliwość - mówił syn gwiazdy futbolu. Teraz ta sprawiedliwość jest o krok bliżej.
Jak informuje BBC, we wtorek 14 kwietnia wznowiony został proces w sprawie śmierci Diego Maradony. Pierwsza próba dojścia do prawdy podjęta została rok temu, ale zakończona została niepowodzeniem. Jedna z sędzin brała udział w produkcji serialu dokumentalnego o Maradonie, przez co została odsunięta od funkcji.
Zobacz też: Zachód zachwycił się Polską. A my widzimy problem. Zacznijmy się martwić
Śledczy uznali śmierć Argentyńczyka jako "zabójstwo z winy umyślnej" - Klasyfikacja ta jest podobna do nieumyślnego spowodowania śmierci. Oskarżeni odpowiadać będą za to, że byli świadomi złego stanu zdrowia Diego Maradony, lecz nie podjęli niezbędnych działań, by uratować jego życie. Sekcja zwłok wykazała, że niewydolność serca, która została uznana na przyczynę śmierci Maradony, była spowodowana nagromadzeniem płynu w płucach.
Prokuratorzy poprosili o opinię zespół biegłych ekspertów. Ich zdaniem, leczenie Argentyńczyka w ostatnich dniach jego życia było "niewystarczające i lekkomyślne". Maradona miałby większe szanse na przeżycie, jeżeli byłby pod opieką odpowiedniej placówki medycznej. Według BBC, w sądzie w Buenos Aires zeznawać będzie około stu świadków. Wśród nich znajdą się między innymi córki Diego Maradony. Wyrok spodziewany jest w lipcu.
Diego Maradona był największą gwiazdą piłki nożnej w latach 80. i 90. Siedem lat spędzonych w Napoli sprawiło, że Neapol traktuje Argentyńczyka niczym Boga. Maradona grał też w Boca Juniors czy Barcelonie. W 1986 roku poprowadził reprezentację Argentyny do mistrzostwa świata.