Amerykanie oszaleli. Tyle będzie kosztować bilet autobusowy podczas mundialu

Ceny w USA podczas zbliżającego się mundialu będą horrendalne. Kibice wystosowywali już wiele skarg, a Amerykanom oraz FIFA obrywa się z każdej strony. Nie wygląda jednak na to, żeby organizatorzy jakoś bardzo przejmowali się krytyką. Wszak jak donosi dziennik "The Athletic" pokaz wyciskania portfeli kibiców dało miasto Boston, które podwyższy cenę biletu autobusowego na tamtejszy Gillette Stadium. Bardzo znacząco podwyższy.
Gillette Stadium czeka na mundial
Fot. Brian Snyder / REUTERS

Bilety na mecze, zakwaterowanie, wszelkiego rodzaju usługi, parkingi, jedzenie. Lista rzeczy, które osiągają lub dopiero osiągną nieprawdopodobne wręcz ceny w USA z uwagi na nadchodzący mundial, jest bardzo długa. Niedawno zrobiło się głośno o Andym Milne, nauczycielu z Anglii, który postanowił spędzić w Ameryce Północnej cały turniej. Łącznie aż siedem tygodni. By zdobyć fundusze na coś takiego, Anglik zdecydował się... sprzedać jeden ze swoich dwóch domów. Więcej w tej sprawie pisał Michał Kiedrowski na Sport.pl.

Zobacz wideo Iga Świątek podpisała kontrakt z gigantem. "Pierwsza Polka w historii"

Drogie bilety, drogie hotele, drogie nawet autobusy

To, co dzieje się z cenami, to absolutne szaleństwo, ale najbardziej klarowny przykład zwykłego zdzierstwa Amerykanie dali prawdopodobnie w Bostonie. Już wcześniej mówiło się, że dojazd na tamtejszy stadion Gillette Stadium będzie kosztował 75 dolarów (ok. 280 zł) za bilet w jedną stronę. Normalnie w trakcie sezonu NFL (grają tam New England Patriots) kosztuje on 20 dolarów. Przy czym tak nie będzie. Będzie jeszcze gorzej. 

Prawie 350 zł za autobus w jedną stronę!

Zarządzająca komunikacją miejską w Bostonie Massachusetts Bay Transportation Authority ogłosiła we wtorek 14 kwietnia, że cena za bilet wyniesie ostatecznie aż 95 dolarów w jedną stronę (ok. 341 zł). Mowa o transporcie z centrum miasta do miasteczka Foxborough, gdzie położony jest Gillette Stadium (np. lotnisko w Bostonie i stadion dzieli 29 mil, czyli nieco ponad 46 km). Jak donosi dziennik "The Athletic" autobusy na stadion będą ruszać z dwudziestu punktów rozmieszczonych po całym mieście i okolicznych miasteczkach. Co więcej, bilety kupić będzie trzeba z wyprzedzeniem, a wejście do autobusu będzie możliwe tylko dla tych, którzy okażą bilet na mecz, który danego dnia będzie się odbywał na Gillette Stadium.

Z kolei takich spotkań zdecydowanie nie zabraknie. O cenowej "gościnności" Bostonu przekonają się najmocniej Szkoci, których kadra zagra na Gillette Stadium grupowe mecze z Haiti oraz Maroko. Anglia zagra tam z Ghaną, a Norwegia z Francją. Co więcej, planowany jest tam jeden z meczów 1/16 finału oraz jeden ćwierćfinał. 

Więcej o: