FC Barcelona ma za sobą bardzo dobry występ w potyczce z Espanyolem. "Duma Katalonii" zwyciężyła 4:1 i obecnie ma już dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt w tabeli La Ligi. Klasę w ostatniej kolejce pokazał Lamine Yamal. 18-latek raz trafił do siatki i asystował przy dwóch golach kolegów z zespołu. Ponadto stał najmłodszym zawodnikiem, który rozegrał 100 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Setne spotkanie zanotował w wieku zaledwie 18 lat i 272 dni.
Teraz Barcelona z Yamalem na czele szykuje się już na kolejne wyzwanie. We wtorek mistrzowie Hiszpanii zmierzą się na wyjeździe z Atletico Madryt. W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów na Camp Nou podopieczni Diego Simeone wygrali 2:0, co stawia ich w świetnej sytuacji przed rewanżem na własnym stadionie.
W Barcelonie mocno wierzą w remontadę. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału byłoby dla klubu ogromną porażką, patrząc na możliwości zespołu. Yamal jest naładowany przed batalią w Madrycie. Na konferencji prasowej pozwolił sobie na zaczepienie trenera rywali.
- Bardzo dobrze się czuję, mam wielką chęć, żeby już rozegrać jutrzejszy mecz. Na pewno jestem zmotywowany. Mam nadzieję, że zrobię różnicę. Zobaczymy, czy Cholo [Simeone - przyp.red.] wyświadczy mi przysługę i postawi mnie w prostych sytuacjach jeden na jednego - podkreślił jeden z liderów Barcelony.
Yamal dodał również, że nawet jeśli Barcelona odpadnie, to stanie się to po walce do końca. Zapewnił, że nikt nie będzie odpuszczał, a drużynie nie brakuje wielu indywidualności, które mogą przesądzić o losach dwumeczu.
Dodajmy, że zwycięzca pary Atletico - Barcelona w półfinale Champions League zagra z lepszym z duetu Arsenal/Sporting Lizbona. W pierwszej potyczce w stolicy Portugalii lepszy był Arsenal, który triumfował 1:0.