Drugoligowe derby zakończone skandalem. Ohydne zachowanie kapitana

Rekord Bielsko-Biała po raz drugi w tym sezonie pokonał marzące o powrocie na zaplecze ekstraklasy Podbeskidzie. Derbowa atmosfera była gorąca nie tylko podczas meczu, ale też po ostatnim gwizdku sędziego. Tomasz Boczek, który jest kapitanem Rekordu, wykonał obsceniczny gest w stronę kibiców lokalnego rywala.
Tomasz Boczek po meczu Rekord Bielsko-Biała - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Screenshot Twitter MichalCzerniak_ https://x.com/MichalCzerniak_/status/2043360222089990302

Przez długie lata Podbeskidzie Bielsko-Biała było dumą miasta i rywalizowało z najlepszymi klubami w kraju. Zaledwie pięć lat temu Podbeskidzie grało w Ekstraklasie i było bezapelacyjnie najlepszą drużyną w 160-tysięcznej miejscowości. 

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Wszystko zmieniło zmieniły się w ciągu ostatnich kilku lat. Górale spadli najpierw do I, a niedługo później do II ligi, lokalne media nazywają klub "studnią bez dna", a o prymat w Bielsku-Białej rywalizują z lokalnym rywalem - osiągającym najlepsze wyniki w historii klubu Rekordem.

Rekord wygrywa z Podbeskidziem

W bieżącym sezonie to Rekord Bielsko-Biała wygrał oba derbowe mecze. We wrześniu 3:2, a w ostatnią niedzielę piłkarze Rekordu odwrócili losy spotkania. Po pierwszej połowie Podbeskidzie prowadziło po trafieniu Krzysztofa Kolanki, ale gole Dawida Mazurka i Jakuba Kempnego dały wygraną i prymat w mieście Rekordowi.

Skandal w derbach Bielska-Białej

Emocje po meczu udzieliły się zarówno fanom Podbeskidzia, jak i piłkarzom Rekordu. Ci pierwsi głośno wyrażali swoje niezadowolenie z wyniku spotkania, a zareagował na to obrońca Rekordu, Tomasz Boczek. 36-latek najpierw zaczął uciszać trybuny, a następnie wykonał obsceniczny gest w stronę kibiców.

Zobacz też: Bajeczna bramka z połowy boiska w I lidze! Tak walczą o baraże do Ekstraklasy

Doświadczony piłkarz po zejściu z boiska Daniela Świderskiego pełnił funkcję kapitana zespołu. Sędziowie po zakończeniu spotkania mieli sporo pracy. Żółte kartki otrzymali dwaj zawodnicy Podbeskidzia - Maciej Górski oraz Mateusz Kizyma, jednak nie odnotowano żadnego upomnienia skierowanego w stronę Boczka. 

Choć Podbeskidzie było typowane do walki o awans, na siedem kolejek do końca sezonu zajmuje dopiero ósme miejsce. Jedyną szansą na powrót na zaplecze Ekstraklasy będzie więc udział w barażach - Górale do szóstej Chojniczanki tracą punkt. Rekord tymczasem będzie walczyć o utrzymanie. Obecnie plasuje się na 13. pozycji, zmuszającej do gry w barażach o utrzymanie.

Więcej o: