Lokalne portale związane z Feyenoordem Rotterdam rozpisywały się na temat urazu Jakuba Modera. Przewidywano, że Polak nie wystąpi w starciu z NEC Nijmegen. Pomocnik opuścił zresztą dwie sesje treningowe i wydawać by się mogło, iż rzeczywiście wicelider Eredivisie będzie musiał sobie radzić bez kluczowego zawodnika.
Moder tymczasem nie dość, że wyszedł na boisko w rywalizacji z NEC Nijmegen, to zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Dla wielu kibiców było to zaskakujące, że Polak był w stanie przebywać na placu gry przez cały czas.
Gracz Feyenoordu wykazał się walecznością. Miał osiem interwencji w obronie, a pojedynek zakończył z żółtą kartką na koncie. Nie po raz pierwszy w tym sezonie Moder znalazł się wśród zawodników chwalonych przez trenera Robina van Persiego. Holender docenia 27-latka za to, że był w stanie pomóc zespołowi.
- Piłka nożna zaczyna się od walki i my tę walkę podjęliśmy. Jakub Moder, Luciano Valente i Anis Hadj Moussa przez cały tydzień nie byli w pełni sił, a mimo to zagrali dzięki swojemu charakterowi. To naprawdę coś wyjątkowego i jestem z tego bardzo zadowolony - powiedział Robin van Persie, cytowany przez serwis Feyenoord24.pl.
W tym sezonie reprezentant Polski pojawił się na boisku w barwach Feyenoordu jedenaście razy. Ma na swoim koncie bramkę i asystę. Dość długo trzeba było czekać na jego powrót do gry po kontuzji.
Przypomnijmy, że od początku rozgrywek Moder zmagał się z poważnym urazem pleców. Pierwszy występ po przerwie zanotował 29 stycznia, kiedy jego zespół rywalizował z Betisem w europejskich pucharach.