Zdobywca Złotej Piłki zagra w Ekstraklasie. To nie żart

Norbert Jaszczak zdobył nagrodę Socca Hero w 2024 r., która jest odpowiednikiem Złotej Piłki w piłce nożnej sześcioosobowej (socca). Teraz Jaszczak, który na co dzień jest żołnierzem, wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w futsalu wraz z klubem KKF Motus Kazimierza Wielka.
KKF Motus Kazimierza Wielka
screen: https://www.youtube.com/watch?v=xXOPbplR8h8

Reprezentacja Polski to jedna z najmocniejszych nacji w piłce nożnej sześcioosobowej (inaczej: socca). Biało-Czerwoni zajmują trzecie miejsce w światowym rankingu, tuż za Kazachstanem i Meksykiem. Polacy zostali mistrzami Europy w 2025 r., pokonując w finale 4:2 Francję. Jedną z najważniejszych postaci w naszej kadrze jest Norbert Jaszczak, który w 2024 r. został uhonorowany Złotą Piłką. Teraz Jaszczak ma chwilę radości w piłce klubowej.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Wielki sukces klubu Jaszczaka. Zagra w futsalowej Ekstraklasie

Poza piłką nożną socca Jaszczak bierze udział w rozgrywkach futsalowych. Jaszczak występuje w barwach KF Motus Kazimierza Wielka, które wywalczyło historyczny awans do Futsal Ekstraklasy na kolejkę przed końcem sezonu. Motus wygrał 4:2 z Górnikiem Polkowice, który był jego głównym rywalem do awansu. Drugim klubem z awansem do Ekstraklasy jest Wiara Lecha Poznań.

To oznacza, że mecz z GKS-em Futsal Tychy, który odbędzie się w niedzielę 19 kwietnia, nie będzie miał już żadnego znaczenia dla Motusu.

Jaszczak zagra zatem w najwyższej klasie rozgrywkowej w futsalu. Aktualnym liderem Fogo Futsal Ekstraklasy jest Texom Eurobus Przemyśl, który ma pięć punktów przewagi nad Piastem Gliwice na trzy kolejki przed końcem sezonu.

Zobacz też: Czekali na zwycięstwo prawie 8 miesięcy! Przełamanie w I lidze

Zdobywca Złotej Piłki jest w wojsku. "Rano wstaję i jadę do jednostki"

W styczniu 2025 r. Jaszczak był na testach w Puszczy Niepołomice, która wówczas występowała jeszcze na poziomie Ekstraklasy. Ostatecznie Jaszczak się nie dogadał. To jednak mu nie przeszkodziło w dalszej karierze. Jaszczak opowiedział w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl, że jest zawodowym żołnierzem.

- Jestem zawodowym żołnierzem. To jest moja praca. Rano wstaję i jadę do jednostki. Niestety, finansowo nie było dobrze, w Puszczy nie chcieli we mnie zainwestować. Nie ma żadnego problemu z łączeniem wojska z piłką nożną, dam radę. W wojsku pracuję codziennie od godziny 7 do 15, a później mogę trenować. W wojsku jest dużo fizyczności, dużo biegania, dużo tego wszystkiego, ale to dobrze - opowiadał Jaszczak.

Więcej o: