O tym, że Bruno Fernandes lubi rozgrywki polskiej ekstraklasy, wiadomo nie od dziś. 31-letni Portugalczyk otwarcie wyznawał swoje zamiłowanie do Radomiaka Radom. Ba, wyrażał nawet chęć przyjazdu na mecz do Radomia, lecz na przeszkodzie stanęły kwestie logistyczne.
Sympatia do klubu z Mazowsza wzięła się u piłkarza Manchesteru United stąd, iż w barwach tego zespołu w latach 2023-2025 występował Francisco Ramos, przyjaciel reprezentanta Portugalii.
Choć Ramos nie gra już na boiskach w naszym kraju, to pomocnik "Czerwonych Diabłów" nadal śledzi polską ligę. Na ten temat wypowiedział się w rozmowie z "The Times". - Tak, jestem fanem Ekstraklasy. Mój najlepszy przyjaciel grał w Polsce. W portugalskiej telewizji nie leci polska liga, ale gra tam wielu Portugalczyków, są trenerzy z Portugalii. To liga, którą dobrze znam - przyznał 31-latek.
Choć Manchester United nie gra w europejskich pucharach, to portugalski piłkarz nie może narzekać na brak zajęć w grafiku. Pomimo tego znajduje czas na to, by oglądać wiele meczów. - Moja żona i wszyscy w rodzinie już przyzwyczaili się do tego, że oglądam mnóstwo meczów. Kiedy tylko siadam na kanapie, żona pyta: "Jaki mecz włączasz?". Czasami sama odpala jakieś spotkanie, żebym mógł obejrzeć. Lubię śledzić różne rozgrywki. Myślę, że możesz nauczyć się czegoś nowego, obserwując dowolną ligę - kontynuował.
W obecnej kampanii Premier League Bruno Fernandes w 30 rozegranych spotkaniach zaliczył osiem bramek i dołożył do tego 16 asyst, będąc zdecydowanie najlepszym piłkarzem w lidze w tej drugiej statystyce.
Podopieczni Michaela Carricka zajmują w ligowym zestawieniu trzecie miejsce z dorobkiem 55 punktów. Bilans meczowy drużyny z "czerwonej części" Manchesteru na przestrzeni 31 kolejek wynosi 15 zwycięstw, 10 remisów i 6 porażek.