Były trener Legii podbija Włochy! Ależ sensacja na San Siro

AC Milan w końcowej fazie sezonu wpadł w dołek, z którego nie może się wydostać. W sobotę na San Siro przyjechali piłkarze Udinese, którzy pokonali gospodarzy aż 3:0. To najwyższe w historii zwycięstwo tego zespołu nad drużyną z Mediolanu. A to wszystko pod wodzą byłego trenera Legii, Kosty Runjaicia.
0mecz el Ligi Konfederacji UEFA Legia - Zrinjski
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Gdy 8 marca AC Milan pokonał Inter 1:0, fani "Rossonerich" mogli uwierzyć w to, iż podopieczni Massimiliano Allegriego pójdą za ciosem i powalczą o pierwsze od 2022 roku Scudetto. Niestety w kolejnych trzech spotkaniach 19-krotni mistrzowie Włoch zdobyli zaledwie trzy punkty po zwycięstwie 3:2 nad Torino. Pozostałe dwa mecze (z Lazio i Napoli) zakończyły się zwycięstwami rywali. W ten sposób ze straty wynoszącej siedem punktów po derbach Mediolanu do liderującego Interu zrobiło się dziewięć. Na niekorzyść piłkarzy Allegriego działa fakt, iż z drugiej pozycji strąciło ich Napoli, które notuje serię pięciu zwycięstw.

Zobacz wideo Jurij Gladyr: "To jest nieważne, kto dostał statuetkę. Osiągnęliśmy swój cel"

Milan zaskoczony przez Udinese. Dwa ciosy do przerwy

W sobotę na San Siro zawitało Udinese prowadzone przez byłego szkoleniowca Legii Warszawa Kostę Runjaicia. Zespół zajmujący miejsce w środkowej części tabeli miał być dobrym rywalem dla Milanu, by zdobyć kolejne punkty. W drużynie gości spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczęli Jakub Piotrowski oraz Adam Buksa.

W 27. minucie z kontratakiem ruszył Nicolo Zaniolo. Pomocnik gości w pobliżu pola karnego znakomicie wypatrzył mającego sporo przestrzeni Arthura Attę. Francuz uderzył w kierunku bramki Maignana, piłka odbiła się od Bartesaghiego i wpadła do siatki.

Kilka minut później gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania. Znakomite dośrodkowanie w pole karne w wykonaniu Christiana Pulisicia mógł wykończyć Saelemaekers, lecz przeszkodził mu w tym Rafael Leao, który zamiast skierować piłkę do bramki, zachował się jak obrońca, wybijając ją poza linię boczną.

W odpowiedzi goście najpierw zagrozili potężnym strzałem Davisa, który obronił bramkarz Milanu. W kolejnej sytuacji ten nie miał już szans. Futbolówkę po dośrodkowaniu Zaniolo pewnie do bramki skierował Jurgen Ekkelenkamp.

Wielki triumf piłkarzy Kosty Runjaicia

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze szukali swoich szans, ale bezskutecznie. W 71. minucie ku uciesze grupki fanów, którzy przybyli na Giuseppe Meazza z Udine Arthur Atta oddał strzał trochę jakby od niechcenia w kierunku bramki Milanu. Zrobił to jednak na tyle skutecznie, że zupełnie zmylił Maignana, który nie zareagował na tę próbę swojego rodaka. Tuż po zdobyciu bramki cała drużyna gości wpadła w objęcia sztabu szkoleniowego z Kostą Runjaiciem na czele.

"Rossoneri" nie byli w stanie odpowiedzieć choćby jednym golem przed własną publicznością. Piłkarze Massimiliano Allegriego zanotowali tym samym trzecią porażkę od czasu zwycięstwa w "Derby della Madonnina". Na sześć kolejek przed meczem taki wynik praktycznie przekreśla ich szanse na walkę o Scudetto. 19-krotni mistrzowie Włoch muszą oglądać się wobec tego za siebie.

AC Milan - Udinese 0:3 (0:2), bramki: 27' Davide Bartesaghi (samobój), 37' Jurgen Ekkelenkamp, 71' Arthur Atta

Sobotni triumf na San Siro ma wyjątkowy smak dla zespołu Udinese. Podopieczni Kosty Runjaicia jeszcze nigdy nie pokonali Milanu w takim stosunku. Dla byłego trenera Legii to także pierwsze w karierze zwycięstwo nad zespołem z Mediolanu. W dotychczasowych starciach jego podopieczni mierzyli się z "Rossoneri" wyłącznie na poziomie Serie A, przegrywając kolejno 0:1 (19.10.2024), 0:4 (11.04.2025) oraz 0:3 (20.09.2025).

Więcej o: