Jacek Magiera - ta jedna myśl nie daje mi spokoju

Dariusz Wołowski
Gdyby nie ludzie tacy jak Jacek Magiera, świat byłby trudny do zniesienia.
Nie żyje Jacek Magiera. Miał 49 lat
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Niech pan nikomu nie wierzy. Mnie też niech pan nie wierzy – powiedział Andrzej Strejlau. Był październik 1990 roku, właśnie zacząłem pracę w "Gazecie Wyborczej". Rozmawialiśmy na lotnisku Okęcie. Piłkarska reprezentacja Polski, prowadzona przez Strejlaua, przegrała wtedy mecz z Anglią na Wembley w eliminacjach Euro 1992 i wracała do kraju.

Pomyślałem z przerażeniem jak trudno będzie uprawiać wymarzony zawód, jeśli nie można wierzyć w to, co mówią sportowcy i trenerzy.

Zobacz wideo Powołania Jana Urbana. Dobre decyzje? Kosecki: Jacek Magiera robi to zdecydowanie lepiej

Na szczęście okazało się, że od "reguły Strejlaua" są wyjątki. Jednym z nich był Kazimierz Górski, którego urok i naturalność uwodziły rozmówcę. Jacek Magiera był w jakimś sensie podobny. Czuło się, że droga z jego umysłu do ust nie jest kręta. Miał odwagę mówić co czuje i myśli, bez żadnych pretensji, bez kalkulowania jakie wrażenie zrobi na słuchających.

W środowisku gdzie jeden gra twardziela, inny "Wielkiego Szu", a jeszcze inny niezwyciężonego, Pan Jacek grał siebie, czyli po prostu był sobą. Jakby życie było zbyt krótkie na kłamstwa i wykręty. Jakby wyrażanie siebie było przywilejem, a nie zagrożeniem i lepiej starannie je ukryć przed światem.

Proszę wybaczyć emfazę, ale gdy myślę o Panu Jacku Magierze przychodzi mi do głowy słynna maksyma Immanuela Kanta "niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie". On to miał. Miał w sobie kompas moralny, którym się kierował w relacjach z innymi.

Ta naturalność, normalność była wręcz oryginalna w środowisku goniącym za zwycięstwami. Jacek Magiera uważał, że mecz można wygrać, przegrać lub zremisować, ale nie wolno robić krzywdy innym. Dowodem jest ten zbiorowy żal po jego odejściu. Aż po przerażenie stratą tak dobrego Człowieka.

Stawiam kropkę, bo nie miałem zaszczytu zaliczania się do osób, mających bliski związek z Jackiem Magierą. Po prostu nie daje mi spokoju myśl, że gdyby nie ludzie tacy jak On, świat byłby trudny do zniesienia.

Dariusz Wołowski
Więcej o: