W ostatnich dniach świat piłki nożnej żył informacjami na temat stanu zdrowia Mircei Lucescu. 80-letni trener reprezentacji Rumunii poprowadził swój zespół w barażach o awans na mundial. Niestety jego podopieczni nie zdołali wywalczyć przepustki na turniej, zaś sam szkoleniowiec w kolejnych dniach przeszedł dwa zawały serca i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, z której już się nie wybudził. We wtorek 7 kwietnia w godzinach wieczornych rumuńska federacja oficjalnie poinformowała o śmierci słynnego trenera.
W żałobie po odejściu Lucescu są nie tylko jego rodacy. Wzruszający wpis na Instagramie opublikował Andrea Pirlo, były znakomity piłkarz, 116-krotny reprezentant Włoch. Był pomocnik m.in. Milanu oraz Juventusu swoją karierę rozpoczynał w Brescii. To tam, gdy stawiał swoje pierwsze kroki w seniorskim futbolu, trafił na osobę Mircei Lucescu. Według relacji piłkarza - Rumun był dla niego jak ojciec na tak wczesnym etapie kariery.
"Dziękuję panu za wszystko. Nigdy nie przestanę dziękować. Wychowałeś mnie jak syna, dając mi szansę porównania się do innych, kiedy byłem bardzo młody. Nauczyłeś mnie, co to znaczy kochać ten sport we wszystkich szczegółach. Nigdy nie przestanę Ci dziękować. Bezpiecznej podróży... dziękuję Ci" - napisał Andrea Pirlo we wpisie na "Instagramie".
80-letni Mircea Lucescu według oficjalnych statystyk FIFA był najstarszym aktywnym selekcjonerem w historii, który prowadził reprezentację kraju.
Rumun w sezonie 2008/2009 wygrał z Szachtarem Donieck Puchar UEFA, zaś w 2001 roku jako szkoleniowiec Galatasaray zdobył Superpuchar UEFA.
Właśnie podczas pracy na Ukrainie sięgnął po największą liczbę trofeów. Praca w Szachtarze oraz Dynamie Kijów przyniosła mu dziewięć tytułów mistrzów kraju, siedem pucharów kraju oraz osiem superpucharów. Łącznie w swojej bogatej karierze trenerskiej poprowadził drużyny do zdobycia 34 trofeów.