Kader Keita, piłkarz rumuńskiego Rapidu Bukareszt, 3 marca spowodował wypadek samochodowy. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej potrącił na przejściu na pieszych 67-letnią kobietę. Pomocnik Rapidu nie tylko nie udzielił pomocy poszkodowanej - uciekł z miejsca wypadku, udając się na trening zespołu.
Jak informuje portal gsp.ro, kobieta doznała licznych złamań kończyn, a do tego wykryto wadę serca. 67-latka została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej, ale pomimo starań lekarzy, zmarła miesiąc po wypadku.
Kader Keita już miał wielkie problemy z prawem związane z marcowym wypadkiem, jednak w związku ze śmiercią ofiary, zmieniono zarzut. Teraz Iworyjczyk odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz za ucieczkę z miejsca zdarzenia. W rumuńskim prawie, za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 2 do 7 lat pozbawienia wolności.
Zobacz też: Jagiellonia zatrzymuje swój największy skarb. "Doskonała informacja"
Również i opuszczenie miejsca wypadku jest karane więzieniem, jednak w tym przypadku przepisy nie przewidują dokładnego okresu pozbawienia wolności. Keita będzie musiał stanąć przed sądem. Jeżeli zostanie uznany za winnego, trafi do więzienia na okres zgodny z bardziej surowym wyrokiem, do którego doliczy się jedną trzecią długości drugiej kary.
Jak portalowi gsp.ro przekazuje prawnik Adrian Cuculis, sytuacja piłkarza jest bardzo zła. "Policja i prokuratura zmienią klasyfikację czynu. To już nie jest spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, a spowodowanie śmierci. Można się spodziewać każdego wyroku, włącznie z wyrokiem pozbawienia wolności" - stwierdził.
Kader Keita jest defensywnym pomocnikiem, od lutego 2025 roku reprezentuje barwy Rapidu Bukareszt. Wcześniej grał w Westerlo, Sionie, Sivassporze i Cluj. W bieżącym sezonie wystąpił w 26 spotkaniach ligowych. Zaliczył jeden występ w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej - w 2024 roku zagrał w towarzyskim spotkaniu z Urugwajem.