To był jeden z tych meczów, w którym remis nie zadowala żadnej ze stron. Gdy mierzą się dwie drużyny walczące o utrzymanie w Championship, liczy się tylko zwycięstwo. Tak właśnie było, gdy do Portsmouth przyjechało Oxford United - drużyna, w której grają Michał Helik oraz Przemysław Płacheta.
Przed rozpoczęciem kolejki Oxford miało na koncie 40 punktów zdobytych w 40 spotkaniach. Taki rezultat daje 23. - przedostatnią - lokatę na zapleczu Premier League. Punkt więcej mimo rozegrania jednego meczu mniej: to bilans Portsmouth, które plasuje się na ostatnim bezpiecznym miejscu. W walkę zamieszane jest też Leicester City Jakuba Stolarczyka, które wyprzedzało Oxford lepszym bilansem bramek.
Trener Oxford United Matt Bloomfield w wyjściowym składzie postawił na Michała Helika. Przemysław Płacheta pozostał na ławce rezerwowych. Zaczęło się idealnie dla gospodarzy. Keshi Anderson dał prowadzenie Portsmouth już w 9. minucie, ale niewiele później przyjezdni grali w przewadze jednego zawodnika. Czerwoną kartkę obejrzał obrońca Connor Oglivie.
Zobacz też: Czarny scenariusz dla reprezentacji Polski. Jest bardzo źle
Goście na bramki musieli czekać do drugiej połowy. Już trzy minuty po przerwie wynik wyrównał Brodie Spencer. Na ostatnie pół godziny gry na boisku pojawił się Płacheta, ale bohaterem został Helik. W 81. minucie siedmiokrotny reprezentant Polski posłał rewelacyjne dośrodkowanie ze skraju pola karnego, a Will Lankshear "szczupakiem" skierował piłkę do siatki.
Helik, który w styczniu 2025 roku trafił do Oxford z Huddersfield, zanotował swoją czwartą asystę w tym sezonie Championship. Środkowy obrońca rozegrał 38 meczów na 41 możliwych, a w swoim dorobku ma też bramkę zdobytą przed miesiącem z Preston North End. Płacheta jest głównie rezerwowym - zagrał 25 razy, strzelił trzy gole i dołożył do tego asystę.
Goście nie cieszyli się długo z prowadzenia. W 87. minucie wyrównującego gola zdobył Andre Dozzell. Mecz zakończył się wynikiem 2:2, który nie zadowala żadnej ze stron, jednak w gorszych humorach jest Oxford. Remis oznacza, że drużyna Michała Helika i Przemysława Płachety pozostaje w strefie spadkowej Championship, tracąc punkt do swoich poniedziałkowych rywali. Z ligi spadło już Sheffield Wednesday, a w trudnej sytuacji znajduje się też mistrz Anglii sprzed dekady - Leicester City.