Rok 2026 jest dla Oskara Pietuszewskiego prawdziwym spełnieniem snów. 17-latek najpierw przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto za 8 milionów euro, a następnie przebił się do wyjściowej jedenastki "Smoków". W dziesięciu spotkaniach skrzydłowy strzelił trzy gole i zanotował tyle samo asyst. Największy skalp zdobył w starciu z Benfiką, kiedy w fenomenalny sposób ograł Nicolasa Otamendiego i trafił do siatki.
Udane występy w ekipie Francesco Fariolego zaowocowały premierowym powołaniem oraz debiutem w seniorskiej reprezentacji Polski. I o ile z Albanią 17-letni piłkarz dał naprawdę dobrą, ożywiającą zmianę, o tyle przeciwko Szwecji - delikatnie mówiąc - nie poszło. Mimo to wszyscy widzą, jak wielki potencjał drzemie w Pietuszewskim.
Teraz piękną laurkę wychowankowi Jagiellonii wystawił mu jego były kolega z podlaskiego zespołu, portugalski stoper Bernardo Vital. Jego zdaniem umiejętności Pietuszewskiego są ponadprzeciętne, a jego rozwój może przyczynić się także do rozwoju Ekstraklasy.
- To zawodnik o dużych umiejętnościach indywidualnych, technicznych i fizycznych, bardzo kompletny. Ma dopiero 17 lat i wiele miejsca na poprawę. W końcu, gdyby był w pełni rozwiniętym graczem, FC Porto nie mogłoby go sprowadzić, ponieważ kosztowałby już znacznie więcej. Jest zawodnikiem, który nie czuje presji w wielkich meczach, na wielkich scenach, nie boi się przejąć kontroli nad grą - mówił w rozmowie z Flashscore.
- To piłkarz, który - gdy sprawy nie idą dobrze - chce piłki i nie chowa się. I to mnie najbardziej zaskoczyło. Skończy jako jedna z największych atrakcji polskiej ligi w tym sezonie, a w Portugalii zaczął bardzo dobrze. Życzę mu wszystkiego najlepszego. To będzie również dobre dla polskiej piłki, aby zaczęli patrzeć na tę ligę innymi oczami, ponieważ jest tu dużo jakości - dodał.
W ostatniej kolejce ligi portugalskiej Oskar Pietuszewski rozegrał 45 minut w starciu z Famalicao (2:2). Kolejną okazję do gry będzie miał już w niedzielę 12 kwietnia, gdy Porto zmierzy się na wyjeździe z Estorilem Praia. W międzyczasie "Smoki" zagrają w ćwierćfinale Ligi Europy przeciwko VfB Stuttgart. 17-latek w tym spotkaniu nie wystąpi, gdyż nie został zgłoszony do rozgrywek.
Zobacz też: Włosi zachwyceni po tym, co zrobił Zieliński w hicie. "Pieści piłkę"