To miał być hit Ekstraklasy. Nie to chcieliśmy obejrzeć

Sławomir Abramowicz i Bartosz Mrozek - gdyby nie ta dwójka, to w tym miejscu pisalibyśmy o golach, które oglądaliśmy w hicie 27. kolejki Ekstraklasy. Zamiast tego zobaczyliśmy bezbramkowy remis. Jagiellonia podzieliła się punktami z Lechem Poznań.
Strzał Kajetana Szmyta
fot. screen transmisja TV Canal+Sport

Mecz dwóch ostatnich mistrzów Polski, który może mieć duże znaczenie w walce o tegoroczny tytuł. Tak można było reklamować sobotnie zwieńczenie emocji z 27. kolejką Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok na własnym boisku podejmowała Lecha Poznań.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Jagiellonia zremisowała z Lechem. Bez goli w hicie

Przed sobotnim meczem Lech z dorobkiem 44 punktów prowadził w tabeli Ekstraklasy i wyprzedzał czwartą Jagiellonię o trzy punkty. Stawka spotkania była więc ogromna. Na dodatek wszyscy mieli w pamięci to, co stało się pod koniec września. Lech zremisował w Poznaniu z Jagiellonią 2:2, a więc w Wielką Sobotę oba zespoły mogły zagwarantować sobie nie tylko trzy punkty, ale także lepszy bilans dwumeczu.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem doszło do wyjątkowej uroczystości. Trener Adrian Siemieniec wraz z żoną i dziećmi pojawili się na murawie Chorten Areny i w symbolicznych koszulkach zakomunikowali światu, że szkoleniowiec zostaje w klubie do końca sezonu 2026/27. A to wszystko w trzecią rocznicę rozpoczęcia pracy Siemieńca przy ul. Słonecznej.

Szykuje się powrót do reprezentacji Polski? "Może zostać liderem"

Oba zespoły przystąpiły do spotkania z pewnymi ubytkami. Tylko na ławce znalazł się kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk, a w kadrze meczowej Lecha zabrakło chorego Wojciecha Mońki.

W pierwszej połowie na bohaterów spotkania wyrastali bramkarze. Sławomir Abramowicz dwukrotnie zatrzymywał Patrika Walemarka - najpierw strzał z dystansu, a następnie sprytną główkę, zaś pod drugim polem karnym Bartosz Mrozek obronił sytuację sam na sam Kajetana Szmyta.

Po zmianie stron znów z dobrej strony pokazała się dwójka golkiperów. Abramowicz na słupek sparował strzał Mikaela Ishaka, zaś Mrozek zachował czujność przy strzałach Bartosza Mazurka i Jesusa Imaza. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, z którego bardziej mogą się cieszyć w Poznaniu.

W następnej kolejce oba zespoły zmierzą się z drużynami, które plasują się w górnej połowie tabeli. Jagiellonia zagra na wyjeździe z Koroną Kielce (10 kwietnia, 20:30), zaś Lech Poznań u siebie podejmie GKS Katowice (12 kwietnia, 17:30).

  • Jagiellonia Białystok 0:0 Lech Poznań (0:0)
  • Gole: -
  • Jagiellonia: Abramowicz (gk) - Wojtuszek, Vital, Pelmard, Wdowik - Kozłowski (72' Romanczuk), Mazurek - Pozo, Imaz (k), Szmyt (72' Nahuel) - Pululu
  • trener: Adrian Siemieniec
  • Lech: Mrozek (gk) - Pereira, Skrzypczak, Milić, Gurgul - Kozual, Rodriguez (64' Thordarson) - Walemark (64' Hakans), Gholizadeh (84' Ismaheel), Bengtsson (90' Palma) - Ishak (k) (84' Agnero)
  • trener: Niels Frederiksen
  • Chorten Arena, Białystok
  • sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)
  • żółte kartki: Eryk Kozłowski, Bernardo Vital, Afimico Pululu - Antonio Milić
Więcej o: