12:2! Totalna demolka w El Clasico. Pajor znów błysnęła

Kolejny pogrom i pewny awans FC Barcelony do półfinału Ligi Mistrzyń! Katalonki na przestrzeni nieco ponad tygodnia wygrały trzecie El Clasico z Realem Madryt. Już do przerwy było 4:0, a ostatecznie gospodynie triumfowały 6:0. Cały ćwierćfinałowy dwumecz to była totalna masakra, wygrana przez Barcelonę aż 12:2. Ewa Pajor w pierwszej połowie trafiła raz do siatki, a w drugiej dość szybko została zmieniona.
Ewa Pajor na 4:0 dla Barcelony
fot. Screen: Disney+

Po pierwszej odsłonie kobiecego El Clasico w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń losy dwumeczu były praktycznie rozstrzygnięte. FC Barcelona rozbiła Real Madryt 6:2 na wyjeździe i chyba nikt nie był w stanie sobie wyobrazić scenariusza, w którym stołeczna ekipa odwraca losy rywalizacji. Dominacja katalońskiej ekipy w kobiecej wersji tej rywalizacji jest bardzo znacząca. Zanosiło się, że o ile Katalonki nie zagrają nieco na większym luzie, dwumecz skończy się pogromem totalnym. 

Zobacz wideo Amputacja nogi? Obawa o życie? Michał Materla w szpitalu miał jedną myśl: Jak ja teraz zawalczę?

Pajor vs Putellas

Dla Ewy Pajor to spotkanie miało w sobie dodatkową rywalizację. Polka, a także jej koleżanka z zespołu Alexia Putellas, to dwie najlepsze strzelczynie w historii żeńskiego El Clasico. Hiszpanka ma na koncie 14 goli, Polka 13. Po pierwszym meczu w Lidze Mistrzyń był remis, ale w międzyczasie Barcelona zagrała z Realem też w lidze i tam do siatki trafiła tylko Putellas (3:0). Nasza reprezentantka miała więc szansę ją dogonić, choć Hiszpanka też znalazła się w pierwszym składzie. 

Brutalna Barcelona zgniotła ambicję Realu. Pajor też trafiła!

Zawodniczki Realu chciały zacząć odważnie, mocno naciskały rywalki. Jednak Barcelona ani myślała spanikować. Szybko ukarała ambitne przeciwniczki. W 8. minucie Pajor pomogła nieco Putellas w ich rywalizacji, bo Polka nie wykorzystała szansy sam na sam z bramkarką, ale Hiszpanka dobiła jej strzał do pustej bramki! Sześć minut później Putellas do gola dorzuciła asystę. Dośrodkowała wprost na głowę Caroline Graham Hansen, która wygrała pojedynek fizyczny z rywalką i pewnym uderzeniem podwyższyła na 2:0.

Energiczny start Realu zwiastował, że może powalczą. Nic z tych rzeczy. Barcelona szybko je rozniosła. W 27. minucie na 3:0 głową po wrzutce z rzutu rożnego trafiła Irene Paredes. Taka strzelanina, że aż szkoda by było, gdybyśmy nie zobaczyli gola Ewy Pajor. Polka też tak pomyślała. W 34. minucie uderzenie głową naszej reprezentantki obroniła Misa, lecz Pajor dopadła do dobitki i mimo obecności dwóch rywalek wokół siebie, wpakowała piłkę do siatki! 

Gol i gol, i gol. Litości nie było

Po przerwie wiele się nie zmieniło. Barcelona w pełni dominowała, a kolejne gole były tylko kwestią czasu. Dublet ustrzeliła Graham Hansen. W 55. minucie Norweżka zdobyła niezwykłego gola. Była tyłem do bramki na skraju pola karnego, miała rywalkę na plecach, a mimo to obróciła się i tak podcięła piłkę przy strzale, że kompletnie zaskoczyła bramkarkę Realu. 5:0! 

Nawet jeśli Katalonkom to wystarczyło, to zawodniczki Realu maksymalnie ułatwiały im pracę. Na przykład w 74. minucie, gdy zostawiły Brugts kompletnie niepilnowaną w polu karnym. Miała mnóstwo miejsca i jak dostała podanie, pewnie strzeliła szóstego gola dla gospodyń. Szóstego i ostatniego. Barcelona nasyciła się "sześciopakiem", a cały dwumecz wygrała 12:2! W półfinale LM zmierzą się z Bayernem Monachium.

FC Barcelona - Real Madryt 6:0 (Putellas 8', Graham Hansen 15', 55', Paredes 27', Pajor 34', Brugts 74')

  • Barcelona: Coll - Batlle, Paredes, Leon, Brugts - Lopez (59. Nazareth), Guijarro, Putellas (82. Schertenleib) - Graham Hansen, Pajor (59. Paralluelo), Pina (73. Serrajordi)
  • Trener: Pere Romeu
  • Real: Misa - Garcia, Mendez (59. Redondo), Lakrar, Yasmim (46. Dorado) - Angeldal, Toletti (77. Antonia) - del Castillo, Caicedo, Navarro - Feller (59. Galvez)
  • Trener: Pau Quesada
  • Sędzia: Stephanie Frappart (Francja) 
  • Żółte kartki: Toletti, Yasmim, del Castillo, Feller (Real)
Więcej o: