Gdy Tymoteusz Puchacz trafiał do Sabah Baku, wielu wróżyło mu rychły koniec poważnego grania w piłkę. Tymczasem piętnastokrotny reprezentant Polski stał się podstawowym piłkarzem klubu ze stolicy Azerbejdżanu, który sensacyjnie zajmuje pozycję lidera i o dziesięć punktów wyprzedza Karabach Agdam.
"Puszka" w 23 meczach ligowych zanotował dziewięć asyst, a w dwóch spotkaniach krajowego pucharu strzelił dwa gole. Wychowanek Lecha Poznań odżył w porównaniu z niezbyt udaną przygodą w niemieckim Holstein Kiel, z którego wypożyczono go do Azerbejdżanu.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, zaraz po zakończeniu sezonu może dojść do wykupienia Polaka przez Sabah. Zdaniem dziennikarza rozmowy już się rozpoczęły, a znana jest również kwota wykupu, która wynosi 600 tysięcy euro. Azerowie mają jednak chcieć zbić cenę za Puchacza.
- Rozmowy z Niemcami trwają, ale jest prawdopodobne, że zakończą się sukcesem. Są zachwyceni, jak przyjął się w tym klubie - powiedział Włodarczyk.
Tymoteusz Puchacz w trakcie swojej kariery zwiedził już dziesięć klubów, a najwięcej meczów rozegrał w koszulce Lecha Poznań, bo aż 82. Udane występy zaliczał także w barwach Kaiserslautern, gdzie w 36 spotkaniach udało mu się zanotować 13 asyst. Teraz wydaje się, że Polak znalazł swoje miejsce na ziemi.
Zobacz też: Oni pierwsi zagrali w barażach o mundial! Jeden gol zdecydował