Najpierw Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, a następnie Ewa Pajor. Co za dzień dla polskich ambasadorów i ambasadorki w FC Barcelonie. Kapitan reprezentacji Polski zdobył dwa gole w wygranym 7:2 meczu z Newcastle United w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wojciech Szczęsny kończył mecz po kontuzji Joana Garcii. Zwycięstwa kolegom pozazdrościła Ewa Pajor, która przyczyniła się do triumfu w rewanżowym meczu półfinału w Copa de la Reina przeciwko Badalonie.
Gola tuż przed przerwą zdobyła Alexia Putellas, która po 135 minutach sprawiła, że Barcelona dopięła swego. Dlaczego po 135? W pierwszym spotkaniu Katalonki nie zdołały znaleźć sposobu na rywalki i starcie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron Putellas dołożyła jeszcze jedno trafienie, a kolejne - po podaniu Pajor - zdobyła rezerwowa Kika Nazareth.
Mecz zakończył się wynikiem 4:1. Honorowego gola dla gości zdobyła Lice Fabiana Chamorro Gomez. Ostatnie słowo należało do Ewy Pajor, która w 87. minucie dobiła rywalki i ustaliła wynik na 4:1. Był to dla niej pierwszy klubowy gol od 14 lutego.
Ten rezultat oznacza, że Barcelona zagra o krajowy puchar W drugim półfinale triumfowało Atletico Madryt, które pokonało Costa Adeje Tenerife (1:0 i 1:0).
FC Barcelona zajmuje też pierwsze miejsce w tabeli ligowej. Z dorobkiem 63 punktów zdobytych w 22 meczach, z imponującym bilansem bramkowym 96:5 wyprzedza Real Madryt (53 punkty, 52:14 w bramach) i Real Sociedad (47 punktów, 44:22 w bramkach). Kolejne spotkanie Katalonki rozegrają 21 marca. Rywalem będzie Athletic.
Warto pamiętać, że Barcelona wciąż liczy na triumf w Lidze Mistrzów. 25 marca pierwszy ćwierćfinałowy mecz z Realem Madryt. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki Ewa Pajor ma już w tym sezonie 23 gole.