W poniedziałek 16 marca Carlo Ancelotti wyjawił, kto znajdzie się w kadrze Brazylii na towarzyskie mecze przeciwko Francji i Chorwacji. Na liście powołanych zabrakło miejsca dla Neymara, który od lat zmagał się z licznymi kontuzjami i ostatnie spotkanie w narodowych barwach rozegrał w październiku 2023 roku.
Na brak powołania zareagował również sam zainteresowany, który w rozmowie z "MadHouseTV" nie krył rozczarowania decyzją trenera. Gwiazdor Santosu marzy o tym, by pojechać na mistrzostwa świata i czuje, że ta szansa się oddala.
- Wypowiem się, bo nie mogę milczeć w tej sprawie. Oczywiście, jestem rozczarowany tym, że nie dostałem powołania - zaczął 34-latek. - Ale moja rutyna pozostaje taka sama - dzień po dniu, trening po treningu, mecz po meczu - dodał cytowany przez "Markę".
Co ciekawe, w sobotę Neymar podchodził do całej sprawy znacznie spokojniej. Wówczas na łamach "Globo" mówił, że niezależnie od tego, czy zostałby powołany, czy nie - zawsze będzie kibicował reprezentacji Brazylii.
Podczas mistrzostw świata podopieczni Carlo Ancelottiego będą rywalizować w grupie C. Przeciwnikami "Canarinhos" będą Marokańczycy, Haitańczycy oraz Szkoci. Gdyby Neymar znalazł się w kadrze, miałby szansę na to, by zdobyć gola numer 80 w narodowych barwach. Do tej pory w 128 meczach trafiał do siatki 79-krotnie.
Zobacz też: Flick wskazał ostatni klub w swojej karierze. Zaskoczył wszystkich