Zagłębie Sosnowiec ośmieszyło się w niedzielnym meczu II ligi, ponosząc porażkę aż 1:7 z Olimpią Grudziądz. W związku z tym posadę stracił trener Wojciech Łobodziński oraz Kamil Makowski i Marcin Nawrat, członkowie sztabu szkoleniowego. A zamieszanie wokół klubu tylko przybiera na sile.
Podczas poniedziałkowej transmisji na Facebooku Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, odpowiadał na pytania mieszkańców. Wiele z nich dotyczyło klubu, jako że internetowe spotkanie odbyło się niedługo po kompromitacji klubu, zarządzanego przez miasto. Jeden z mieszkańców zapytał Chęcińskiego, "dlaczego zniszczył Zagłębie Sosnowiec?".
- Nie zniszczyłem Zagłębia Sosnowiec - bronił się polityk (cytat za "Dziennikiem Zachodnim"). Następnie wskazał, kto jego zdaniem ponosi największą odpowiedzialność za aktualną sytuację klubu. - Piłkarze Zagłębia nie realizują zakładanych nadziei i celów, które mają i za to my płacimy nerwami - stwierdził.
- Myślę, że piłkarze też ponoszą konsekwencje, bo jak się zastanowimy, to chyba żaden piłkarz Zagłębia Sosnowiec, który u nas był i od nas odszedł, nic nie osiągnął w piłce nożnej. I mam nadzieję, że każdy następny, po takim czymś, co się stało... jak gdyby, że ta zasada zostanie podtrzymana. To jest najważniejsze - dodał.
Sprawdź również: Zaskakujące słowa Mbappe. Wskazał, gdzie by grał, gdyby nie Real
Chęciński podkreślił, że ostatnie niepowodzenia klubu są kosztowne, lecz władze miasta nie są w stanie wszystkiemu zaradzić. - Tracimy nerwy, tracimy środki, tracimy nadzieje i to jest bardzo złe i tu czuję się przegrany, że nie jesteśmy w stanie w jakiś sposób dotrzeć do tych ludzi, którzy na boisku robią rzeczy, których robić nie powinni - oznajmił.
Prezydent miasta ostro krytykował piłkarzy. - Za to, co się wydarzyło nie widzę nikogo innego winnego, jak tych, którzy byli w Grudziądzu, bo to są zawodnicy, których dogadywano między trenerem a działaczami. To zawodnicy byli na boisku i to trener mówił, że oni go zawodzili. Bardzo ciężko mi jest znaleźć gdzie indziej tę odpowiedzialność - stwierdził.
Jednocześnie Chęciński zaapelował do kibiców, aby część graczy potraktować ulgowo. - Proszę o to, żeby naszych wychowanków traktować w sposób szczególny, bo gdy wchodzili, gdy traciliśmy kolejne bramki, to oni na pewno chcieli bardzo dobrze i tylko ich szkoda, że musieli grać w takim meczu. Czy oni w ogóle powinni wejść w tym momencie na boisko? Nie. Wydaje mi się, że za karę, ci którzy byli, powinni tam zostać, a ci nasi powinni im powiedzieć, co o nich myślą i co się tam wydarzyło - mówił.
Nowy szkoleniowiec szybko będzie musiał pozbierać zespół po niedawnej klęsce. Już w środę 18 marca o godz. 19:30 Sosnowiczanie zagrają na wyjeździe z Unią Skierniewice, sensacyjnym liderem rozgrywek (beniaminek ma 7 pkt przewagi i jeden mecz rozegrany mniej od drugiej Olimpii Grudziądz).