Ostatnie dni nie są udane dla piłkarzy Lecha Poznań. Mistrzowie Polski po serii sześciu zwycięstw z rzędu w czwartkowy wieczór 12 marca zanotowali trzecią porażkę z rzędu.
Po raz pierwszy podopiecznym Nielsa Frederiksena "powinęła się noga" w Pucharze Polski, kiedy to Górnik Zabrze po bramce Lukasa Sadileka wyeliminował ich na etapie ćwierćfinału. Trzy dni później przyszła kolejna porażka, tym razem w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Widzew Łódź rozgrywający pierwszy mecz pod wodzą nowego szkoleniowca, Aleksandara Vukovicia zatrzymał trzy punkty w Łodzi po zwycięstwie 2:1. Niechlubny "hat-trick" ekipy ze stolicy Wielkopolski dopełniony został porażką 1:3 z Szachtarem w meczu 1/8 finału Ligi Konferencji Europy.
Choć czwartkowe starcie nie poszło po myśli Poznaniaków, ich kibicom nie podcięło to skrzydeł. Po zakończeniu spotkania piłkarze udali się pod trybunę najzagorzalszych fanów, z której - w przeciwieństwie do wydarzeń z ostatnich tygodni z udziałem kibiców Legii Warszawa, usłyszeli słowa wsparcia przed meczem rewanżowym.
"Głowy do góry, jesteśmy z Wami!" - można było usłyszeć z trybun stadionu przy Bułgarskiej po ostatnim gwizdku.
Rewanżowe starcie pomiędzy Lechem Poznań a Szachtarem Donieck odbędzie się w czwartek 19 marca o godzinie 21:00. Z racji wojny na Ukrainie podopieczni Ardy Turana swoje mecze w europejskich pucharach rozgrywają na Stadionie Miejskim w Krakowie, na którym na co dzień gra Wisła Kraków.
Nim dojdzie do rewanżowego starcia w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy, "Kolejorz" powalczy o przełamanie złej passy w Lubinie. W ramach 25. kolejki Lech zagra na wyjeździe z liderem tabeli, Zagłębiem Lubin. To spotkanie odbędzie się w niedzielę 15 marca o godzinie 14:45.