Oskar Pietuszewski trafił do FC Porto z Jagiellonii Białystok za kwotę ośmiu milionów euro. Kolejne dwa miliony są przewidziane w formie bonusów. "Duma Podlasia" zapewniła sobie także 10 procent zysku od kolejnej sprzedaży skrzydłowego. To będzie szansa na dodatkowy zarobek. W kontrakcie 17-latka jest zapisana klauzula odstępnego, która wynosi 60 mln euro. Portal Meczyki.pl poinformował, że nie odstrasza to czołowych europejskich klubów. Jego sytuację monitoruje Atletico Madryt, a wśród zainteresowanych wciąż są ekipy z Premier League.
Dotychczasowy kontrakt Pietuszewskiego wygasa w 2029 roku, ale latem w życiu wejdzie nowa umowa, która będzie obowiązywać do połowy 2031 roku. Młody Polak robi furorę na portugalskich boiskach, ale nic nie wskazuje na to, by już w okresie letnim po raz kolejny miał zmienić klub.
FC Porto chce go zatrzymać w swoich szeregach co najmniej do końca kolejnego sezonu. Plan zakłada, by Pietuszewski poczuł w barwach "Smoków" smak Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi o europejskie puchary, to dotychczas występował tylko na poziomie Ligi Konferencji.
Zespół z Porto zmierza po mistrzostwo Portugalii. Po 25 kolejkach prowadzi w ligowej tabeli z przewagą czterech punktów nad drugim Sportingiem Lizbona.
W ostatnim hitowym starciu z Benficą Lizbona Pietuszewski zdobył bramkę po pięknej indywidualnej akcji, kiedy posadził na murawę mistrza świata Nicolasa Otamendiego i wszystko wykończył strzałem z lewej nogi. Kibice bardzo polubili styl gry 17-latka, co pokazało głosowanie na najlepszego piłkarza kolejki. Gracz FC Porto pewnie je wygrał. Uzyskał aż 58 procent głosów.
Dotychczas w Porto zagrał osiem razy. Strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty. Wiele wskazuje na to, że w marcu po raz pierwszy zostanie powołany do reprezentacji Polski.