Oskar Pietuszewski w zimowym okienku transferowym przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto. 17-latek po dołączeniu do Jana Bednarka oraz Jakuba Kiwiora miał walczyć o szanse otrzymywania cennych minut na boisku w barwach "Smoków" u trenera Francesco Fariolego. Młodzieżowy reprezentant Polski w znakomitym stylu zaczął wykorzystywać zaufanie szkoleniowca, który od 15 lutego, kiedy to Porto rywalizowało z Nacional, niemalże nieustannie wystawia Polaka w wyjściowej "jedenastce". Młody piłkarz odpłacił się Włochowi za daną mu szansę i po sześciu występach w lidze portugalskiej ma na koncie dwa trafienia oraz asystę.
Ostatnia bramka zdobyta przeciwko Benfice była popisem jego umiejętności oraz szybkości. Choć spotkanie zakończyło się remisem 2:2, w którym gospodarze zdołali uratować cenny punkt, to po meczu media poświęcały polskiemu piłkarzowi bardzo dużo uwagi.
Znakomitą postawę Pietuszewskiego docenił także selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban. 63-latek do tej pory unikał powoływania 17-latka do seniorskiej kadry, lecz ostatnie występy piłkarza mają to zmienić, o czym pisaliśmy na łamach "Sport.pl": Media: Urban podjął decyzję ws. powołania Pietuszewskiego na baraże MŚ.
W rozmowie z portugalskim radiem "Antena 1", Urban w pierwszej kolejności docenił bramkę zdobytą przez byłego piłkarza Jagiellonii. - Gol był naprawdę dobrą akcją. To był świetny rajd, który doprowadził go aż do pola karnego, gdzie znakomicie minął Otamendiego . Był bardzo dobry w dryblingu, ponieważ Otamendi myślał, że przejmie piłkę, ale ostatecznie oszukał środkowego obrońcę Benfiki. Bardzo, bardzo dobra akcja, świetne wykończenie - zaczął.
Zobacz też: "Tehrangeles" już czeka na Iran. Tak może wyglądać mundial w USA
Zdaniem selekcjonera, skrzydłowy FC Porto ma szansę zrobić wielką karierę i trafić do reprezentacji. Przestrzega jednak piłkarza, że ten musi mieć poukładane w głowie, tak jak choćby do tej pory. - Myślę, że może stać się wielką postacią w polskiej piłce nożnej, ale oczywiście to zależy od zawodnika; musi umieć wykorzystywać okazje. Ale z tego, co widziałem, Oskar ma poukładane w głowie. Dla mnie najważniejsze jest to, że spokojnie stawia pierwsze kroki w pierwszej drużynie FC Porto i widać, że trener wie, jak nim zarządzać. Jestem pewien, że grając w ten sposób, prędzej czy później bez wątpienia trafi do reprezentacji - kontynuował trener.
Jak przyznał szkoleniowiec, wiadomość o transferze do takiej drużyny jak FC Porto przyjął z radością. Wiedział, że Oskar szybko się zaadaptuje w Portugalii, gdyż w momencie transferu w klubie występowali już Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. - Ma ogromny talent. W polskiej lidze również pokazywał swoje umiejętności szybkości, dryblingu i wykańczania akcji. Teraz, w lidze portugalskiej, poziom jest wyższy, znacznie bardziej wymagający. Z drugiej strony, gra w lidze, w której piłka jest bardzo dobrze prowadzona, więc to był doskonały wybór kariery. Kiedy dowiedziałem się, że FC Porto jest zainteresowane Pietuszewskim, bardzo się ucieszyłem, bo to klub, który potrafi dobrze pracować z młodymi zawodnikami, a dodatkowo posiadanie dwóch polskich kolegów z drużyny pomaga w adaptacji - zaznaczył.
Reprezentacja Polski już 26 marca zmierzy się na PGE Narodowym z Albanią w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie oraz Meksyku. W przypadku zwycięstwa Biało-Czerwoni o bilet na mundial zagrają w finałowym pojedynku ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. To spotkanie rozegramy na wyjeździe.