Oskar Pietuszewski kapitalnie odnalazł się w FC Porto. 17-latek rozegrał w barwach "Smoków" już siedem meczów. Strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę. Wywalczył też jeden rzut karny. Wielu kibiców zastanawiało się, jak talent z Polski poradzi sobie w starciu z renomowanym portugalskim rywalem. Odpowiedź nadeszła w niedzielę, kiedy Pietuszewski zdobył bramkę w spotkaniu z Benficą Lizbona po indywidualnej akcji. Zabawił się z mistrzem świata Nicolasem Otamendim. Argentyńczyk został położony na murawie, a skrzydłowy wykończył wszystko uderzeniem z lewej nogi.
Po golu Polaka Porto prowadziło już 2:0, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. Nazwisko Pietuszewski królowało w portugalskich mediach, bo były zawodnik Jagiellonii Białystok coraz mocniej zaznacza swoją obecność na tamtejszych boiskach. Pod wrażeniem jego postawy jest również "Mundo Deportivo".
Hiszpańscy dziennikarze porównali nawet jego drybling do tego, co w sezonie 2014/15 w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów zaprezentował Lionel Messi.
Wówczas Argentyńczyk w starciu Barcelony z Bayernem Monachium efektownie "posadził" na ziemi Jerome'a Boatenga. "Zatańczył z Otamendim w taki sam sposób, w jaki Messi kiedyś ośmieszył Boatenga" - pisze "Mundo Deportivo".
Dodano też inne ważne słowa. "Świat futbolu ma powody do radości: narodziła się nowa gwiazda. Chodzi o Oskara Pietuszewskiego. To 17-letni diament porównywany do Roberta Lewandowskiego, którym interesowała się Barcelona, zanim zimą odszedł z Jagiellonii do FC Porto za 10 milionów euro" - czytamy.
Nie bez powodu "Mundo Deportivo" przypomina o zainteresowaniu ze strony Barcelony. W końcu Pietuszewski u niektórych zyskał pseudonim "Polski Yamal". W przypadku naszego zawodnika Hiszpanie są przekonani o tym, że w przyszłości "Smoki" zainkasują za niego ogromne pieniądze.
"To bezczelnie odważny chłopak i portugalski klub po raz kolejny zapewne zarobi na nim fortunę. Mourinho dosłownie otworzył usta ze zdumienia" - podkreślono w "Mundo Deportivo".
Czytaj także: Śląsk będzie się domagać pieniędzy od Wisły? "To dość naturalne"
Po takich występach Pietuszewskiego w Portugalii aż trudno wyobrazić sobie brak powołania dla tego piłkarza na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jan Urban dotychczas nie zapraszał 17-latka do kadry, ale ten potwierdził, że może być bardzo przydatny dla drużyny.