Wszystko wyliczyli. Tyle wart jest teraz Oskar Pietuszewski

Oskar Pietuszewski to nazwisko, które w ostatnich tygodniach rozgrzewa nie tylko Polskę, ale i całą Europę. 17-latek znów trafił do siatki w barwach FC Porto, a uczynił to w hitowym starciu z Benfiką. Jego wartość nieustannie rośnie, a chętni na jego ściągnięcie z Estadio do Dragao musieliby wyłożyć niemałe pieniądze. Profil CIES Football Observatory we współpracy z Impect oszacował wartość rynkową młodego skrzydłowego.
SOCCER-PORTUGAL-SLB-POR/
Fot. REUTERS/Pedro Nunes

Gdy Oskar Pietuszewski w styczniu 2026 roku zamieniał Jagiellonię Białystok na FC Porto, mówiliśmy o gigantycznym przeskoku i o tym, że 17-latek musi mieć świadomość tego, że pierwsze miesiące może przesiedzieć na ławce rezerwowych i łapać pojedyncze minuty w lidze portugalskiej.

Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, że to jest dzieciak

Wszyscy pieją z zachwytu nad Pietuszewskim. Oto jego wartość rynkowa

Młodzieżowy reprezentant Polski jednak nieustannie zachwyca nie tylko kibiców zasiadających na trybunach Estadio do Dragao, ale także tych, którzy obserwują spotkania "Smoków" przed telewizorami. Już w debiucie przeciwko Vitorii Guimaraes Pietuszewski wywalczył rzut karny oraz sprawił, że rywale kończyli mecz w dziesiątkę. Następnie zanotował asystę w rywalizacji z Rio Ave, a pod koniec lutego trafił do siatki w starciu z Aroucą.

Mimo niezwykle udanych występów, trudno było oczekiwać od Francesco Fariolego, że wystawi 17-latka od pierwszej minuty meczu z Benfiką. Włoch jednak obdarzył Polaka olbrzymim kredytem zaufania i, jak się okazało, ponownie trafił w dziesiątkę, gdyż Pietuszewski w 40. minucie zdobył bramkę po przepięknej akcji i stał się najmłodszym piłkarzem w historii FC Porto, który strzelił gola przeciwko Benfice.

"Czysta magia" - zachwycał się występem młodego skrzydłowego dziennik "A Bola". Jak się okazuje, nie tylko portugalskie media bacznie przyglądają się grze 17-letniego piłkarza. Oko na Pietuszewskiego od dawna mają działacze CIES Football Observatory, którzy na swoim profilu na portalu X we współpracy z Impect wyliczyli, jak wzrosła wartość byłego zawodnika Jagiellonii na przestrzeni ostatnich tygodni.

- Infiltrujący skrzydłowy z doskonałymi umiejętnościami przyjmowania i wykańczania akcji osiągnął szacunkową wartość transferową na poziomie 20 milionów euro - czytamy. To o ponad 10 mln euro więcej, niż kwota, jaką zapłaciły "Smoki" ekipie ze stolicy Podlasia.

Potencjał sprzedażowy Pietuszewskiego jest ogromny, a już od dawna obserwują go takie marki jak Arsenal, Chelsea czy Manchester City. Jedno jest pewne - żeby wyciągnąć go z Porto, trzeba będzie wyłożyć znacznie większe pieniądze. Kluczowa jest tu klauzula odstępnego, która wynosi aż 60 mln euro.

"Smoki" wciąż zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli z czterema punktami przewagi nad drugim Sportingiem. Kolejne starcie na krajowym podwórku Porto rozegra 15 marca przeciwko Moreirense. Wcześniej podopiecznych Francesco Fariolego czeka mecz 1/8 finału Ligi Europy, w którym ich rywalem będzie VfB Stuttgart. Przeciwko Niemcom jednak Oskar Pietuszewski nie zagra, gdyż nie został zgłoszony do europejskich pucharów.

Zobacz też: Media: Goncalo Feio zażądał rozwiązania kontraktu z Radomiakiem!

Więcej o: