Hulk przez lata błyszczał na europejskich boiskach, najpierw a barwach FC Porto (2008-2012), a potem Zenita St. Petersburg (2012-2016). Następnie grał w Szanghaju, a od pięciu lat występuje w brazylijskim Atletico Mineiro. Wokół 39-latka oraz jego zespołu właśnie zrobiło się poruszenie.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (czasu polskiego) rozegrali oni finał Campeonato Mineiro, czyli mistrzostw stanu Minas Gerais. W 60. minucie prowadzenie Cruzeiro dał Kaio Jorge, a walka trwała do samego końca. W pewnym momencie wręcz wymknęła się spod kontroli.
Był już doliczony czas gry, gdy po strzale jednego z graczy Cruzeiro Everson, bramkarz Atletico, odbił piłkę przed siebie. Do dobitki ruszył rozpędzony Christian, lecz został uprzedzony przez golkipera i doszło do kolizji. Everson mógł odczuć jej skutki, jednak w żaden sposób nie tłumaczy to, dlaczego za moment... rzucił się na rywala. Powalił go na ziemię, a następnie kolanami docisnął do murawy.
To było początkiem gigantycznej awantury. Zawodnicy Cruzeiro rzucili się na bramkarza - jeden z nich wręcz zaatakował go z wyskoku. Boisko zamieniło się w oktagon, a emocjom dał się ponieść także Hulk. Zdecydowanie przekroczył on granicę, podbiegając od tyłu i uderzając w głowę Lucasa Romero, który chwilę wcześniej "sprzedał liścia" jednemu z graczy Atletico. To zajście widać od 1:06 poniższego wideo.
Po tym zdarzeniu posypały się czerwone kartki. Według serwisu Transfermarkt w Atletico poza Hulkiem zostało wykluczonych jeszcze 10 graczy (czterech z podstawowego składu i sześciu rezerwowych), natomiast w Cruzeiro wykluczono 12 zawodników - siedmiu z wyjściowej jedenastki oraz pięciu zmienników. Łącznie to aż 23 czerwone kartki!
Sprawdź także: Rajović przemówił po wygranej Legii. "Mam nadzieję, że nic się nie stało"
Spotkanie skończyło się wynikiem 1:0 dla Cruzeiro, które po opanowaniu zamieszania wyszło na ceremonię dekoracji i wzniosło w górę puchar za mistrzostwo stanu Minas Gerais. Dla tego klubu to pierwsze trofeum od siedmiu lat. Wówczas też wygrał Campeonato Mineiro.