Dwa gole Polaka i gigant na deskach! Ten dzień zapamięta na długo

Oskar Zawada bohaterem FC Groningen. 30-letni napastnik strzelił dwa gole Ajaxowi Amsterdam, a jego zespół wygrał z holenderskim gigantem 3:1. Niestety, tuż po drugim golu Polak musiał zejść z boiska z kontuzją.
Oskar Zawada
screen z: x.com/ESPNnl

Oskar Zawada przypomniał o sobie w prestiżowym pojedynku z Ajaxem. Polak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Były to jego gole nr 2 i 3 w tegorocznych rozgrywkach Eredivisie. Niestety, jedną z bramek okupił kontuzją. Jeszcze nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa w grze

Zobacz wideo Kosecki szczerze o Fornalczyku: Bardzo mi przypomina mnie. Wiedziałem, że mu się nie uda...

Zawada wbił dwa gole Ajaxowi. A chwilę później dramat

Oskar Zawada kilka razy próbował przebić się do poważnego futbolu. Zaczynał w młodzieżowych zespołach Wolfsburga, ale nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszej drużynie. Później była przygoda w niemieckim drugoligowcu (Karlsruher SC), po czym Zawada wrócił do Polski. Występował m.in. w Wiśle Płock czy Arce Gdynia. Następnie, napastnik zaliczył epizod w Korei Południowej, a po kolejnym chwilowym przystanku w Polsce (Stal Mielec) zdecydował się na wyjazd do Australii. Wydaje się, że po powrocie do Europy na dobre zadomowił się w Holandii. 

W poprzednim sezonie reprezentował barwy RKC Waalwijk. I choć prezentował się z dobrej formy strzeleckiej - w całym sezonie w lidze strzelił 9 goli w 26 meczach - nie uchronił swojego klubu przed spadkiem z Eredivisie. Jego występy zostały jednak zauważone przez przedstawicieli innych klubów z Holandii. W lipcu zeszłego roku podpisał kontrakt z Groningen, a więc z 13. zespołem ubiegłej kampanii. 

W nowym klubie Zawada rozpoczął od kontuzji, co musiało wpłynąć na jego status w zespole. Po powrocie na boisko grał końcówki meczów i ta sytuacja nie uległa już zmianie.

W ostatnim spotkaniu przeciwko Ajaxowi 30-latek w 46. minucie przy stanie 1:1 zmienił Islandczyka Brynjolfura Willumssona. Już po upływie 20 minut wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Zachował się pewnie w polu karnym i bez problemów pokonał Maartena Paesa. To był jego pierwszy gol od... 20 września 2025 roku. 

Chwilę później Polak drugi raz wpisał się na listę strzelców. W 72. minucie Thijmen Blokzijl dośrodkował z prawej strony, a Zawada skutecznie wbił piłkę do bramki uderzeniem głową. Niestety, przy lądowaniu 30-latek upadł w taki sposób, że potrzebna była pomoc medyczna. Ostatecznie Zawada opuścił murawę już w 76. minucie. 

Groningen dowiozło niezwykle cenne zwycięstwo 3:1 i przesunęło się na 10. miejsce w tabeli. Ajax Amsterdam pozostał na 3. lokacie. W następnym spotkaniu 13 marca drużyna Oskara Zawady zmierzy się na wyjeździe z PEC Zwolle. Początek o godzinie 20. 

Więcej o: