Trener Porto wprost zapytany o Pietuszewskiego. "W 99-procentach"

Już w niedzielę na kibiców czeka wielki hit ligi portugalskiej. FC Porto zmierzy się z Benfiką Lizbona. Czy na murawie zobaczymy wschodzącą gwiazdę polskiej piłki, Oskara Pietuszewskiego? Trener Francesco Farioli nie pozostawił żadnych wątpliwości.
Oskar Pietuszewski
Screenshot: Eleven Sports

Oskar Pietuszewski szybko zaaklimatyzował się w FC Porto i dość regularnie pojawia się na boisku. Ba, Portugalczycy są w nim wręcz zakochani i komplementują go za styl gry. - Przekracza oczekiwania. Przybył do Porto zimą jako 17-latek, a w piątek zagrał trzeci raz z rzędu w podstawowym składzie, do tego strzelając gola. W poprzednim spotkaniu zaliczył premierową asystę, a w debiucie wywalczył karnego, który dał Porto wygraną - ocenił kilka dni temu dziennikarz Francisco Sebe w rozmowie z Goal.pl. Teraz przed FC Porto wielki hit - mecz z Benfiką Lizbona. Czy zobaczymy w nim Pietuszewskiego?

Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę

Oskar Pietuszewski zawalczy z Benfiką? Trener ujawnia

Właśnie ewentualny występ młodego zawodnika był jednym z głównych tematów podczas konferencji prasowej. - Z ofensywnego punktu widzenia, w meczu takim jak ten nadchodzący, w który oczekuje się wyrównanej rywalizacji, jakie jest najlepsze podejście? Zagrać Pepe i Borją Sainzem, którzy dadzą drużynie spójność i więcej taktycznych rozwiązań czy może należy postawić na talent Williama Gomesa i Oskara Pietuszewskiego? - brzmiało jedno z pytań, na które trener błyskawicznie odpowiedział.

- Myślę, że będziemy potrzebować obu rozwiązań - zaznaczył Francesco Farioli, cytowany przez abola.pt. - I, jak wiadomo, w 99-procentach przypadków wszyscy czterej pojawią się w tym spotkaniu. To, jak tych piłkarzy ze sobą połączyć, z kim zacząć starcie, a z kim je zakończyć, to już inna historia - dodał. To bardzo dobra informacja dla polskich kibiców, którzy dopingują Pietuszewskiego w rozwoju za granicą. Kto wie, może rozpocznie ten mecz w pierwszym składzie, co byłoby dla niego czwartym takim przypadkiem w lidze z rzędu.

Zobacz też: FC Barcelona oficjalne ogłasza ws. Lewandowskiego. 

- Z pewnością będziemy potrzebować wszystkich naszych napastników, dlatego że każdy z nich może dodać naszej drużynie inną dynamikę w ofensywie. Mamy w drużynie takich graczy, którzy lepiej radzą sobie w sytuacjach jeden na jednego, natomiast inni stanowią większe zagrożenie w polu karnym. Jeśli chodzi o zaangażowanie taktyczne, myślę, że każdy z tej czwórki ciężko pracuje dla zespołu i to jest coś, co zawsze lubię podkreślać, bo mając na uwadze nasz styl gry i sposób, w jaki chcemy grać, wkład napastników we wszystkich fazach jest dla nas fundamentalny. Więc tak, wierzę, że wszyscy będą uczestniczyć w grze - puentował.

Bednarek wciąż z urazem

A co z innymi Polakami? Czy Jakub Kiwior i Jan Bednarek również wystąpią? Co do tego drugiego istniały wątpliwości. Nabawił się bowiem kontuzji w poprzednim spotkaniu. Trener jednak uspokoił kibiców. Stwierdził, że być może stoper zagra, ale będzie musiał zastosować silne leki przeciwbólowe. Uraz wciąż mu doskwiera. Kiwior powinien natomiast zagościć na murawie.

Mecz wyjazdowy FC Porto z Benfiką Lizbona zaplanowano na niedzielę 8 marca na godzinę 19:00. Faworytem będą goście, bo są liderami tabeli. Po 24 kolejkach mają 65 punktów na koncie, o cztery więcej niż wicelider, Sporting i o siedem więcej od zespołu Jose Mourinho.

Więcej o: