Kto zastąpi Iran, jeśli ten wycofa się z piłkarskich mistrzostw świata i jakie będą konsekwencje dla piłkarzy i federacji? A co w przypadku, gdyby jednak Iran zdecydował się zagrać na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku? Mieszko Rajkiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej przedstawia możliwe scenariusze.
Od kilku dni trwa wojna między Izraelem, wspieranym przez Stany Zjednoczone, a Iranem. Prezes irańskiej federacji piłkarskiej, Mehdi Taj, stwierdził, że nie wyobraża sobie występu drużyny narodowej na czerwcowych mistrzostwach świata. Irańczycy wszystkie mecze fazy grupowej mieliby rozegrać na terenie USA. Mieszko Rajkiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej wyjaśnia w Sport.pl, który zespół może zastąpić Iran na mundialu, co w sytuacji, gdyby jednak Irańczycy zagrali w turnieju i czy piłkarze mogą wystąpić wbrew decyzji federacji.
Dominik Senkowski: Irańczycy zapowiedzieli, że najprawdopodobniej nie wyślą reprezentacji na piłkarskie mistrzostwa świata do USA. Co to oznacza? Kto ich zastąpi?
Mieszko Rajkiewicz: Dużo zależy od tego, kiedy Iran podejmie ostateczną decyzję i oficjalnie przekaże ją FIFA. Na pewno federacja poniesie koszty finansowe. Konieczny będzie zwrot środków od FIFA na przygotowanie kadry do turnieju, w grę wchodzi też kara finansowa - od 250 tys. do 500 tys. franków szwajcarskich. Dodatkowo światowa federacja zastrzega, że może podjąć kolejne decyzje względem Irańskiego Związku Piłki Nożnej i wykluczyć go z innych rozgrywek.
- Jeśli Iran wycofa się z mundialu, na dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada zastąpienie go reprezentacją z puli państw grających w barażach interkontynentalnych [startują w nich Demokratyczna Republika Konga, Boliwia, Jamajka, Surinam, Irak i Nowa Kaledonia - przyp. red.].
A może w miejsce Iranu wejdzie po prostu inna drużyna z Azji, bez powiązania z barażami?
- Sądzę, że FIFA wybierze zespół, który nie awansuje z baraży interkontynentalnych. Z Azji jest tylko Irak, który czeka na zwycięzcę meczu Boliwia – Nowa Kaledonia. Być może zadecyduje jeszcze kwestia konieczności uzupełnienia miejsca z kontynentu azjatyckiego, więc pod uwagę mogą być brane Zjednoczone Emiraty Arabskie, które odpadły z kwalifikacji tuż przed międzynarodowymi barażami.
Iran trafił na mistrzostwach świata do grupy z Belgią, Egiptem i Nową Zelandią. A może Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej pozostawi po prostu trzydrużynową grupę?
- Ten wariant jest najmniej prawdopodobny. Ale jeśli już się wydarzy, to tylko dlatego, że Iran podejmie decyzję o nieuczestniczeniu w mundialu tuż przed startem turnieju.
Największa diaspora Irańczyków na świecie jest w Los Angeles, gdzie irańska reprezentacja ma rozegrać mecze z Belgami i Nowozelandczykami. Większość tamtejszej ludności jest przeciwna reżimowi, odbywają się ostatnio manifestacje poparcia dla ataku na Teheran. Czy to też może być argument dla władz Iranu, by wycofać się z mundialu?
- Tak, to niewątpliwie może być jeden z ważniejszych wątków. Dla Irańczyków ich reprezentacja piłkarska to bardzo ważny zespół, szczególnie w kontekście symboliki. Trybuny sportowe dają unikalną możliwość wyrażania opinii, a występ Iranu na mundialu to gigantyczna platforma do komunikacji z opinią publiczną na całym świecie. Diaspora irańska na pewno czeka na mundial, a reżim irański będzie brał tę kwestię pod uwagę.
Wielu spodziewa się, że Iran już wkrótce ostatecznie ogłosi wycofanie się z turnieju. A co, jeśli poinformuje o tym dopiero w czerwcu, tuż przed mistrzostwami? Co wówczas będzie mogła zrobić FIFA?
- Wszystko zależy od timingu. Jeśli pozostaną np. dwa-trzy tygodnie do startu imprezy, być może uda się zaprosić inną reprezentację. Przypominam sobie historię Duńczyków, którzy w 1992 roku byli ściągani z wakacji, żeby zagrać na Euro w miejsce wykluczonej Jugosławii [Dania została wówczas mistrzem Europy]. Nie jest to zatem nieprzećwiczony scenariusz. A jeśli pozostaną np. dwa-trzy dni do rozpoczęcia mundialu, raczej zostaniemy z grupą, w której trzy zespoły dostaną walkowery za nierozegrane mecze z Iranem.
Nawiasem mówiąc, nie spodziewam się bojkotu ze strony Iranu. Na dziś okoliczności są, jakie są i narracja dosyć klarowna. Ale pamiętajmy, że zapowiedzi wycofania drużyny to tylko pojedyncze deklaracje. Potencjalny bojkot MŚ przez Iran może stać się kolejną dużą iskrą, dającą kolejny pretekst do protestów. Choć w samym Iranie znajdzie się 100 ważniejszych od futbolu powodów do demonstracji, to jednak reprezentacja piłkarska jest ważnym składnikiem społecznym w tym kraju.
Załóżmy więc, że Iran zagra na mundialu - co z irańskimi kibicami? Czy będą mogli przyjechać do USA? I co z działaczami, przedstawicielami świata polityki?
- Irańczycy są generalnie objęci zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych, więc niezależnie od udziału reprezentacji tego kraju w mistrzostwach świata, przyjazdu irańskich fanów czy polityków nie należy się spodziewać. Chyba że do tego czasu dojdzie do wymiany elit w Iranie na akceptowalne dla USA, co oznaczałoby potencjalną wizytę nowych władz na meczach swojej reprezentacji. Czy to się wydarzy w ciągu trzech-czterech miesięcy? Nikt tego nie przewidzi.
A może to Amerykanie jako współgospodarze imprezy nie dopuszczą Iranu do mundialu?
- Amerykanie, powołując się na kwestie bezpieczeństwa, mogliby uargumentować taki zakaz przyjazdu, a w obecnych realiach FIFA musiałaby tę okoliczność uwzględnić.
Czy w przypadku niedopuszczenia Iranu do turnieju Amerykanie mogliby obawiać się sankcji ze strony międzynarodowej federacji?
- W obecnych realiach jest to raczej niemożliwe. Względy "bezpieczeństwa" i "ochrony" byłyby tutaj wytrychami uzasadniającymi takie decyzje gospodarzy.
Rozumiem, że z powodu samego ataku na Iran Stanom Zjednoczonym nie grożą żadne sankcje ze strony FIFA? W grudniu Donald Trump otrzymał Nagrodę Pokojową FIFA od prezesa Gianniego Infantino.
- Dokładnie tak, żadnych konsekwencji wobec USA nie będzie. Pamiętajmy też, że FIFA może podjąć jakiekolwiek działania jedynie w przypadku wydarzeń rozgrywających się na terenie kraju organizującego turniej.
Jak do tej pory działacze FIFA reagowali na najnowszy rozdział wojny między Izraelem i USA a Iranem?
- Głos zabrał sekretarz generalny FIFA - w bardzo ogólnym tonie, z przekazem: "Monitorujemy sytuację". Nawiasem mówiąc, milczenie w tym względzie to najrozsądniejsza taktyka z perspektywy FIFA. Dominuje podejście: "lepiej się nie wychylać i nie komentować niepotrzebnie".
Federacja światowa wypłaca każdemu uczestnikowi mundialu po 9 mln dolarów. Czy Iran w razie występu na turnieju otrzyma te pieniądze, czy mogą one zostać zablokowane w ramach sankcji nakładanych na państwo?
- Jeśli Irańczycy zagrają na mistrzostwach świata, otrzymają pieniądze. Zablokowanie tych środków w ramach sankcji wydarzy się tylko wtedy, gdy dana reprezentacja zakłóci przebieg turnieju. Czyli przykładowo nie przyjedzie na turniej, lub będąc już na miejscu nie wyjdzie na boisko.
Rosyjskie media sugerują, że ich reprezentacja mogłaby zastąpić Iran, gdyby wycofał się z mundialu. To możliwe?
- Nie, to niemożliwe. Rosjanie nie brali udziału w eliminacjach do mistrzostw świata, więc gdyby na nim zagrali, naruszona zostałaby integralność rozgrywek. Na dziś Rosjanie są zawieszeni w rozgrywkach FIFA i kropka. Mogą i będą "gadać swoje", ale nic nie wskórają.
A czy w przypadku wycofania się Iranu jest szansa, by piłkarze z tego kraju zbuntowali się i stworzyli zespół neutralny na wzór reprezentacji startujących na igrzyskach, i w ten sposób wystąpili na tegorocznym mundialu?
- Mówimy o wyjątkowych okolicznościach, które nie są obecnie określone w przepisach. Na turnieju organizowanym przez FIFA może wystąpić drużyna z federacji stowarzyszonej w ramach FIFA. Gdyby więc doszło do jakiejś schizmy w irańskim futbolu, nadal właściwym, uznanym przez światową federację irańskim organem piłkarskim będzie tamtejszy związek.