Media: Dramatyczna sytuacja polskiego klubu. Może wycofać się z rozgrywek

Skra Częstochowa jeszcze trzy lata temu grała na zapleczu Ekstraklasy. Teraz - na stulecie swojego istnienia - znalazła się w opłakanym stanie. Klub od dłuższego czasu zmaga się poważnymi problemami finansowymi. Sytuacja stała się tak poważna, że - jak podaje Kamil Głębocki - zarząd rozważa wycofanie pierwszej drużyny z rozgrywek. Pomocną dłoń może jednak wyciągnąć... lokalny rywal.
DLOCZ
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Skra Częstochowa z problemami finansowymi zmaga się już od dłuższego czasu. Paradoksalnie przyczyną kryzysu był największy sukces w historii klubu, czyli awans do I ligi (w sezonie 2020/21). Ponieważ jego domowy obiekt w Częstochowie nie spełniał wymogów licencyjnych, Skra rozgrywała swoje mecze w innych polskich miastach. Przy okazji musiała płacić duże pieniądze za wynajem stadionów. Wkrótce doszedł następny kłopot. 

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Gigantyczne problemy Skry Częstochowa. Raków ruszy z pomocą?

Stadion Skry przy ulicy Loretańskiej zmodernizowano w taki sposób, że... nie posiadał on trybun. W związku z tym, klub nie był w stanie zbudować wokół siebie społeczności kibiców. Nie miał też dochodów z dnia meczowego. Efekt tego wszystkiego był taki, że Skra nie była w stanie płacić swoim zawodnikom na czas, za co spotykały ją kary ze strony PZPN-u. W ostatnich trzech sezonach zanotowała więc dwa spadki i z I ligi wylądowała w III. A w niej sytuacja klubu nadal się nie poprawiła...

Wygląda nawet na to, że wręcz przeciwnie. We wtorek niepokojące doniesienia ws. zespołu spod Jasnej Góry przekazał dziennikarz portalu NaWylot i Kanału Sportowego, Kamil Głębocki. - Krytyczna sytuacja Skry Częstochowa. Piłkarze nie dostają wypłat od długiego czasu. Klub potrzebuje blisko 0,5 mln zł, żeby dokończyć sezon, a obecnie tych pieniędzy nie ma. Konta są zablokowane przez komorników. Zarząd rozważa wycofanie pierwszej drużyny z rozgrywek. Mają toczyć się także rozmowy z Rakowem Częstochowa na temat potencjalnej pomocy, by uratować klub - napisał na platformie X.

Skra może nie dokończyć sezonu. "Musimy znaleźć finansowanie"

Do końca sezonu Skra ma do rozegrania jeszcze 15 meczów. Pytanie tylko, czy uda się je rozegrać. Na ten moment zespół zajmuje 8. miejsce w tabeli III ligi, grupy 3 i na poziomie sportowym powinien być w stanie się utrzymać. - Podpisaliśmy porozumienia z zawodnikami i trenerami, zobowiązania są spłacane w systemach ratalnych. To nie jest łatwe, bo musimy znaleźć finansowanie na bieżącą działalność, mając z tyłu głowy ciężar starych zobowiązań - mówił niedawno prezes klubu Tomasz Musiał w rozmowie z portalem NaszeMiasto.

Najbliższy mecz Skry z MKS-em Kluczbork (7 marca) ma być wyjątkowy. Po raz pierwszy od długiego czasu odbędzie się w Częstochowie z udziałem publiczności. Jak poinformował prezes, na wspomnianym stadionie przy Loretańskiej zamontowano 180 miejsc. - Te cztery rzędy krzesełek na stelażu być może nie wyglądają imponująco z perspektywy wielkiego futbolu, ale dla nas to kluczowa inwestycja - powiedział.

Więcej o: