- Krok po kroku sytuacja w Jalisco powraca do normalności - ujawniła Claudia Sheinbaum, prezydent Meksyku w sprawie zamieszek, które wybuchły po zastrzeleniu Nemesio Rubena Oseguera Cervantesa, bossa kartelu Cartel de Jalisco Nueva Generacion (CJNG). W ich wyniku zginęło wielu cywilów, a sytuacja nadal jest bardzo napięta. Polityczka zapewniła jednak, że mundial, który rozpocznie się już latem, pozostaje niezagrożony i Meksyk wciąż jest jednym ze współorganizatorów.
Wiele federacji wyraziło zaniepokojenie sytuacją w kraju gospodarza. Zaczęto nawet dywagować nad odebraniem Meksykowi prawa do organizacji imprezy. FIFA zapewniła jednak, że trzyma rękę na pulsie i uważnie obserwuje, co dzieje się w kraju. Teraz głos w sprawie zabrał nawet Gianni Infantino. Czy rozważa przeniesienie mundialu z Meksyku do USA? - Sytuacja jest spokojna, wszystko jest już w normie. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko powinno pójść gładko - podkreślił prezes FIFA, cytowany przez championat.com. Tym samym nie powinno dojść do zmiany lokalizacji mistrzostw świata.
Pytanie, co z barażami interkontynentalnymi? Te mają zostać rozegrane w marcu na terenie Meksyku, a konkretnie w Guadalajarze i Monterrey. Jak na razie FIFA nie zamierza zmieniać decyzji, ale niewykluczone, że zmuszą ją do tego zaniepokojone federacje. Mowa m.in. o Boliwii, jednym z uczestników baraży. Zapowiedział bowiem konkretne działania.
- Wyślemy list do FIFA z prośbą o zaostrzenie wszelkich środków bezpieczeństwa. Podejmujemy również wszelkie środki ostrożności jako delegacja - przekazał Fernando Costa, prezes Boliwijskiej Federacji Piłki Nożnej, cytowany przez ESPN. - Biorąc pod uwagę okoliczności i obecną sytuację, zamierzamy zaplanować alternatywne rozwiązanie na wypadek, gdyby FIFA podjęła inną decyzję niż ta zaplanowana na mecze play-off - dodawał. Istnieje możliwość zmiany lokalizacji rozgrywania baraży, aczkolwiek jak na razie FIFA nie podjęła takiej decyzji oficjalnie, a wnioskując po słowach Infantino, istnieje mała szansa, że tak postąpi, chyba że sytuacja w Meksyku znów się pogorszy.
Zobacz też: Legenda Milanu grzmi ws. Zielińskiego. "Ile razy?".
Sytuacji przygląda się też Jamajka, drugi z uczestników baraży. - Jesteśmy bardzo zaniepokojeni i zdenerwowani. To, co się teraz dzieje w Meksyku, z pewnością może mieć negatywny wpływ na drużyny, które wezmą udział w mistrzostwach, ale oczywiście czekamy na decyzję FIFA, ponieważ nie wiemy, jak długo to potrwa - mówił Michael Ricketts, prezes Jamajskiej Federacji Piłkarskiej. Kto jeszcze weźmie udział w barażach interkontynentalnych? Oprócz Boliwii i Jamajki będą to reprezentacje: Iraku, Konga, Nowej Kaledonii i Surinamu.