Niezwykła historia dwóch Polaków. Tak dotarli do czołowej ligi świata

Arkadiusz Pyrka (z lewej) i Adam Dźwigała
Fot. Screen / YouTube - FC St. Pauli

Arkadiusz Pyrka wyjeżdżał na Zachód po półrocznej banicji w Piaście Gliwice. Adam Dźwigała opuszczał Płock, by spróbować szczęścia w prowincjonalnym portugalskim klubie, który krótko potem zbankrutował. Obaj dotarli do czołowej ligi świata bardzo nietypowymi drogami.

Niedawne pucharowe starcie Jagiellonii, prowadzącej w Ekstraklasie, z Fiorentiną, będącą w strefie spadkowej Serie A (0:3 w Białymstoku), raz jeszcze przypomniało, jak wielka jest różnica poziomów między rosnącą ligą, a wciąż uciekającymi najsilniejszymi rozgrywkami kontynentu. W krajach zaliczanych do tzw. wielkiej piątki koncentruje się najwięcej pieniędzy, a co za tym idzie, piłkarskiego talentu. Większość z biegających po boiskach Ekstraklasy piłkarzy marzy, by pewnego dnia tam trafić. Nielicznych Polaków, którym udało się przejść tę drogę, czyli z powodzeniem zamienić polską ligę na którąś z czołowych na kontynencie, już z samego tego tytułu należy uznawać za zawodową elitę. A jednak w tym ekskluzywnym gronie jest dwójka, której zachodnie ścieżki karier można uznać za bardzo nieoczywiste. Arkadiusz Pyrka i Adam Dźwigała zaskakująco regularnie biegają w tym sezonie po boiskach Bundesligi, choć w Polsce ich występy nie przykuwają wielkiej uwagi.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...