Trwająca agresja na Ukrainę spowodowała wykluczenie Rosji z meczów o stawkę. Przez to straciła baraże o mundial w Katarze, Euro 2024, tegoroczne mistrzostwa świata oraz trzy edycje Ligi Narodów UEFA. Rosja nie jest skłonna do zawarcia pokoju, więc perspektywa zniesienia zawieszenia też jest odległa.
Rosjanom zostaje rozgrywanie sparingów, w dużej mierze z rywalami niżej notowanymi. Ale w zeszłym roku zagrała mecze towarzyskie m.in. z Nigerią, Iranem, Peru i Chile. Ci ostatni zatrzymali Rosjan w listopadzie minionego roku, wygrywając 2:0. Zakończyli ponad dwuletnią serię Rosji bez porażki.
W marcu będzie okazja dla rosyjskiej reprezentacji do powrotu na zwycięską ścieżkę. Jak podaje portal gazeta.ru, Rosja dogadała dwóch rywali w najbliższych meczach towarzyskich. Pierwszy wydaje się być mocniejszy.
27 marca Rosja w Krasnodarze Rosja zmierzy się z reprezentacją Mali, ćwierćfinalistą ostatnich dwóch edycji Pucharu Narodów Afryki. Cztery dni później w Sankt Petersburgu Rosja zagra z Gwatemalą.
Na początku lutego przewodniczący FIFA Gianni Infantino powiedział, że należy rozważyć przynajmniej przedyskutowanie powrotu Rosjan do rywalizacji w meczach o stawkę. Jednak Rada FIFA wykluczyła taką możliwość, więc zawieszenie będzie obowiązywać.
Zobacz też: Maciusiak rozbił bank! Tyle zarobi za trzy medale olimpijskie
Rosja lawirowała też między federacją europejską a azjatycką. Z jednej strony stara się utrzymać relacje z UEFA i wynegocjować stopniowy powrót do europejskiej piłki, tj. zacząć od drużyn juniorskich i młodzieżowych. Z drugiej są w Rosji zwolennicy przejścia do AFC. Ale część Azji nie jest chętna przyjąć Rosjan do kontynentalnej federacji.
Rosja zajmuje aktualnie 36. miejsce w rankingu FIFA.