Oto na jakiej pozycji trener wystawił Modera. "To był mój pierwszy raz"

Z każdym kolejnym meczem w barwach Feyenoordu Rotterdam Jakub Moder gra więcej. W ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Utrechtowi zaliczył asystę przy jedynej bramce, jaka padła w tym pojedynku. Co ciekawe, 26-latek nie zagrał na swojej nominalnej pozycji.
Asysta Jakuba Modera w meczu z Utrechtem
screen z X Polsatu Sport: x.com/polsatsport

29 stycznia Jakub Moder wrócił do składu zespołu trenera Robina Van Persiego. Powrót miał miejsce po kolejnym urazie w karierze 26-latka. Tym razem Polaka z gry przez pół roku wykluczyła kontuzja pleców. Z każdym kolejnym meczem Moder zalicza jednak więcej minut na boisku. W każdym z nich zagrał na trzech różnych pozycjach. 

Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu

Moder chwali sobie grę jako napastnik. "Jestem do dyspozycji"

W pierwszym po kontuzji spotkaniu przeciwko Betisowi Sewilla (1:2) w ramach Ligi Europy były gracz Lecha Poznań na boisku spędził 21 minut jako środkowy obrońca. - Dobrze, że wszedł na murawę, cieszymy się z jego powrotu. Po tak długiej przerwie musimy go mądrze wprowadzać - powiedział Van Persie po tym pojedynku. Następnie, w wysoko przegranym (0:3) meczu z PSV Eindhoven Moder zameldował się na placu gry w 64. minucie i wszedł w swoją naturalną rolę ofensywnego pomocnika. Z kolei w ostatnim spotkaniu z Utrechtem Polak zagrał od pierwszej minuty jako napastnik. 

- Dobrze się czułem, grając w ataku. Oczywiście nie byłem dziś klasycznym napastnikiem, bo to nie jest mój naturalny profil. Lubię cofać się głębiej po piłkę. Plan zakładał, że będę ustawiony wyżej i będę poruszał się między liniami. Jeśli drużyna potrzebuje mnie jako napastnika albo nawet obrońcy, zawsze jestem do dyspozycji - podkreślił w pomeczowej rozmowie z ESPN. 

- To był mój pierwszy raz w ataku. Nie był to łatwy dla nas mecz, ale cieszymy się ze zwycięstwa, co w tym trudnym okresie jest najważniejsze. Oczywiście są jeszcze elementy, które musimy poprawić w naszej grze - zaznaczył Moder. 

26-latek miał udział w zwycięskim golu Feyenoordu. W 10. minucie zagrał "z klepy" do szarżującego Oussamy Targhalline'a, a Marokańczyk mierzonym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza Utrechtu.

- To była bardzo dobrze rozegrana akcja. Wymieniliśmy szybkie podanie, a Oussama pewnie ją wykończył. Powinniśmy częściej szukać takich rozwiązań. Najważniejsze było dziś zwycięstwo i teraz musimy pójść za ciosem - powiedział 35-krotny reprezentant Polski. 

Feyenoord zwyciężył 1:0, co było niezwykle cenne. W ostatnim czasie bowiem forma drużyny Van Persiego pozostawia wiele do życzenia. Moder i jego koledzy w 2. rundzie odpadli z krajowego pucharu, nie grają już także w Lidze Europy. W rozgrywkach Eredivisie ekipa z Rotterdamu zajmuje jednak pozycję wicelidera tabeli, do prowadzącego PSV tracąc jednak aż 14 punktów (mimo rozegrania jednego meczu więcej). 

Więcej o: