Zarząd, piłkarze oraz kibice Stali Mielec z pewnością nie tak wyobrażali sobie pierwszy sezon po spadku z ekstraklasy. Zespół z Podkarpacia ostatni raz zwyciężył 25 sierpnia, pokonując w Tychach tamtejszy GKS 1:0. Od tamtego czasu drużyna trzykrotnie była w stanie urwać punkty rywalom, kończąc spotkanie remisem. Taka sztuka miała miejsce ostatni raz podczas meczu przed własną publicznością z Pogonią Siedlce. To wszystko przekłada się na przedostatnią pozycję w tabeli rozgrywek.
Niemalże na drugim biegunie znajduje się za to Polonia Warszawa. Podopieczni Mariusza Pawlaka zajmują w ligowym zestawieniu piąte miejsce i liczą się w walce o bezpośredni awans bądź baraże, by zagrać w przyszłym sezonie w ekstraklasie. W ich przypadku mamy do czynienia z serią sześciu spotkań bez porażki. W ostatniej kolejce stołeczny klub przerwał passę pięciu zwycięstw z rzędu remisując 1:1 w Tychach.
Kibice zgromadzeni przy Konwiktorskiej w niedzielne południe obejrzeli prawdziwe strzelanie, choć co prawda do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 1:0 dla Polonii po bramce Roberta Dadoka. Drugie 45 minut lepiej rozpoczęli goście z Mielca, którzy w 47. minucie wyrównali za sprawą Kristiana Fucaka. Bardzo szybko na tę bramkę odpowiedział Łukasz Zjawiński, który trzy minuty później pokonał Macieja Gostomskiego. Na kolejne trafienie przyszło nam czekać ponownie zaledwie trzy minuty. Tym razem remis gościom dał Kamil Cybulski.
Zobacz też: Dramat polskiej mistrzyni świata na oczach dwuletniej córki
Taki stan rzeczy trwał do 78. minuty spotkania. Od tego momentu "Czarne Koszule" zdominowały listę strzelców. Najpierw na prowadzenie Warszawian wyprowadził Hajdin Salihu, a po czterech minutach dwubramkową przewagę dał Polonii Ilkay Durmus.
Zespół z Podkarpacia nie był w stanie już się podnieść po tych dwóch ciosach. Rywali w trzeciej minucie doliczonego czasu gry "dobił" Kacper Kostorz. Na uwagę zasługuje postawa napastnika Polonii, Daniego Vegi, który w tym spotkaniu zanotował trzy asysty, a przed jego rozpoczęciem jego dorobek w tej statystyce był zerowy.
Tym samym stołeczny klub zapisał na swoim koncie kolejne trzy "oczka", zaś goście powrócili do Mielca z zerowym dorobkiem punktowym. Polonia ma już tylko jeden punkt straty do drugiego miejsca, gwarantującego bezpośredni awans do Ekstraklasy.
Polonia Warszawa - Stal Mielec 5:2, gole: 43' Robert Dadok, 50' Łukasz Zjawiński, 78' Hajdin Salihu, 82' Ilkay Durmus, 90+3' Kacper Kostorz - 47' Kristian Fucak, 53' Kamil Cybulski