Był najdroższym piłkarzem świata. Pędził do kochanki i nagle dramat

- Był przyszłością włoskiej piłki nożnej - szybki, techniczny, nieprzewidywalny - mówił Arrigo Sacchi, legendarny trener. Te słowa dotyczyły niespełnionego talentu, jakim był Gianluigi Lentini. Niegdyś najdroższy piłkarz świata, jednym lekkomyślnym zachowaniem, przekreślił wielką karierę. A otrzymał wcześniej ostrzeżenie.
Gianluigi Lentini
Screen z Instagram

222 mln euro - tyle wynosi obecny rekord transferowy w historii futbolu. Ustanowił go Neymar, przechodząc z FC Barcelony do Paris Saint-Germain w 2017 roku. Na kolejnych miejscach znajdują się Kylian Mbappe czy Ousmane Dembele. W 1992 roku o takich kwotach można było jedynie marzyć. Wówczas także padł rekord, ale wynosił on ledwie... 14 mln euro. Ustanowił go Gianluigi Lentini, zamieniając Torino na AC Milan. Już rok później jego życie zmieniło się bezpowrotnie, a kariera mocno wyhamowała.

Zobacz wideo Kosecki: Wracałem do Ekstraklasy i zanim zawiązałem sznurówkę, już naderwałem ścięgno

Gianluigi Lentini miał być wielką gwiazdą włoskiej piłki. Jeden błąd zmienił całe jego życie

W pierwszym sezonie dla ekipy z Mediolanu Włoch strzelił osiem goli i zaliczył 10 asyst, pomagając drużynie w zdobyciu mistrzostwa kraju. O mały włos, a wygrałaby też Ligę Mistrzów. W finale AC Milan został zatrzymany przez Olympique Marsylia (0:1). Sukces, a także dobra forma zawróciły mu w głowie. Więcej zaczęto mówić o jego życiu prywatnym, aniżeli o wynikach sportowych. I to właśnie życie prywatne doprowadziło go niemal do... śmierci. 

W sierpniu 1993 roku o włos uniknął najgorszego. To wtedy uległ poważnemu wypadkowi. Ale zaczynając od początku. Jedna z opon w jego porsche pękła, przez co piłkarz udał się do warsztatu. Mechanik wymienił ją na inną, ale ta nie była przystosowana do tego pojazdu. Ostrzegł więc Lentiniego, by ostrożnie podróżował, nie rozwijając dużych prędkości. Co zrobił Włoch? Całkowicie zignorował zalecenia. Już chwilę później wylądował w rowie i cudem uniknął śmierci. W ostatniej chwili wyjęto go z auta, które finalnie eksplodowało. Wiele dni spędził w szpitalu. Ba, był nawet w śpiączce.

To był powód pośpiechu Lentiniego

Gdzie tak pędził piłkarz? Ano do... kochanki. Była nią Rita Bonaccorso, ówczesna żona Salvatore'a Schillaciego, gwiazdy Juventusu i Interu Mediolan. Tego dnia Lentini spieszył się na schadzkę z kobietą w Turynie. I ten romans, a właściwie wypadek, do którego on doprowadził, miały wielki wpływ na karierę Włocha. 

Zobacz też: Dramatyczny apel Guardioli na konferencji. Zaczął od "ludobójstwa w Palestynie". 

Nie odzyskał dawnego blasku. - Był przyszłością włoskiej piłki nożnej - szybki, techniczny, nieprzewidywalny - tak po latach mówił o nim Arrigo Sacchi, były trener AC Milanu, a także selekcjoner reprezentacji Włoch. W kolejnych latach Lentini był wypożyczany z klubu, aż w końcu zmienił pracodawcę. W 2012 roku całkowicie zakończył przygodę z piłką nożną, grając w barwach Carmagnola. Łącznie zdobył m.in. trzy mistrzostwa Włoch, a także trofeum Ligi Mistrzów.

Więcej o: