Ten mecz przejdzie do historii nie tylko Pucharu Narodów Afryki. W finałowym meczu Senegal pokonał po dogrywce 1:0 Maroko. Przed dodatkowymi 30 minutami oglądaliśmy nieprawdopodobne zamieszanie. Jedną z największych gwiazd Lwów Terangi jest Sadio Mane. To co powiedział po spotkaniu zaskoczyło wszystkich.
Nikt nie spodziewał się tego, co po meczu powie Sadio Mane. Były piłkarz Liverpoolu w rozmowie z RMC Sport stwierdził, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to właśnie rozegrał swój ostatni mecz w Pucharze Narodów Afryki.
- Chyba już to mówiłem, ale powtórzę jeszcze raz. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jeśli Bóg pozwoli, na tym poprzestanę. Myślę, że możemy liczyć na kolejne pokolenie; oni podołają zadaniu, a ja będę ich dwunastym zawodnikiem - powiedział RMC Sport Mane.
Zobacz też: Infantino oburzony po wielkim skandalu w finale. Potępił jeden zespół
6 grudnia 2025 roku rozlosowano grupy mistrzostw świata (wyłączając rozstrzygnięcia baraży). Senegal znalazł się w grupie śmierci. Lwy Terangi zagrają z Francją, Norwegią i zwycięzcą interkontynentalnego barażu (Iran lub lepszy z pary Boliwia - Surinam).
"Senegal jest jedną z najlepszych drużyn w Afryce i może pochwalić się wieloma zawodnikami o wysokim poziomie" - podkreśliło "Mundo Deportivo". Wśród głównych gwiazd wymieniano oczywiście Sadio Mane, dla którego mundial będzie ostatnią dużą imprezą reprezentacyjną. Po ostatniej deklaracji ws. PNA wydaje się to niemal pewne.
Sadio Mane został wybrany najlepszym piłkarzem Pucharu Narodów Afryki. Doświadczony piłkarz zdobył dwa gole. Zanotował też dwie asysty w siedmiu spotkaniach. To właśnie on wyprowadził Lwy Terangi ponownie na murawę po zamieszaniu w doliczonym czasie gry.