Nie trzeba rozgrywać meczów, żeby notować spadki w rankingu FIFA. Dobitnie przekonali się o tym Biało-Czerwoni, którzy w najnowszym notowaniu sklasyfikowani zostali dopiero na 34. pozycji, zaliczając spadek o trzy lokaty w porównaniu z grudniowym zestawieniem.
Takie przetasowanie związane jest z zakończonym w niedzielę 18 stycznia Pucharem Narodów Afryki, który padł łupem Senegalczyków. Nasi rywale z mistrzostw świata w Rosji z 2018 roku awansowali dzięki temu aż o siedem pozycji i w tym momencie plasują się na 12. miejscu.
Marokańczycy, którzy musieli uznać wyższość Senegalu w finale, również zanotowali awans z 11. na najwyższą w swojej historii 8. lokatę. Najbardziej pokaźny awans zanotowała reprezentacja Kamerunu, która wyprzedziła aż dwanaście innych federacji. Po styczniowej aktualizacji rankingu ćwierćfinaliści PNA zajmują 45. pozycję. Podobny skok zanotowali Nigeryjczycy, którzy są sklasyfikowani na 26. miejscu, a ponadto zgarnęli aż 79,09 pkt.
W światowej czołówce wciąż przewodzą mistrzowie Europy, Hiszpanie. Za ich plecami znajdują się Argentyńczycy i Francuzi. Tuż za podium plasuje się Anglia. W pierwszej dziesiątce znajdują się również Brazylijczycy, Portugalczycy, Holendrzy, wspomniani wcześniej Marokańczycy, Belgowie i Niemcy. Z top 10 wypadła reprezentacja Chorwacji.
Reprezentacja Polski z kolei sąsiaduje z Panamą i Walią. Nieco dalej, bo na 36. miejscu znajduje się wykluczona od 2022 roku z rozgrywek międzynarodowych kadra Rosji. Najwyżej w historii Biało-Czerwoni plasowali się na 5. lokacie - w 2017 roku za kadencji Adama Nawałki.
Szansę na poprawę swojej pozycji nasi kadrowicze będą mieli w kwietniowym notowaniu FIFA. W marcu bowiem zmierzą się w barażach o awans do mundialu z Albanią. W przypadku zwycięstwa, podopieczni Jana Urbana zagrają w finale ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja.
Top 10 rankingu FIFA [STYCZEŃ 2026]:
Zobacz też: Były piłkarz Barcelony okrył się hańbą. Nagle sensacyjny zwrot. To tam zagra