Portugalczycy ogłaszają wszem wobec ws. Pietuszewskiego. Już wiedzą, co go czeka

Oskar Pietuszewski pokazał się z dobrej strony w swoim debiucie w barwach FC Porto. 17-latek był chwalony przez trenera tuż po meczu z Vitorią Guimaraes, a teraz w samych superlatywach wypowiada się dziennikarz "Recordu". - Po takim debiucie może być uważany za dobrą opcję dla trenera - stwierdził.
Oskar Pietuszewski wywalczył karnego w meczu z Vitorią Guimaraes
Screenshot: Eleven Sports

Oskar Pietuszewski zadebiutował w barwach FC Porto. 17-latek wszedł na boisko w 73. minucie i sześć minut później wywalczył rzut karny dla swojej drużyny. Na gola "jedenastkę" zamienił Alan Varela i to trafienie dało zwycięstwo Smokom przeciwko Vitorii Guimaraes. "Były piłkarz "Jagi" bardzo ambitnie wchodził w pojedynki z rywalami, czego konsekwencje ujrzeliśmy w doliczonym czasie gry. Najpierw za faul na jednym z rywali otrzymał żółtą kartkę, a kilka chwil później dał się sfaulować Telmo Arcanjo, który ujrzał czerwony kartonik za ten występek" - opisywał na łamach Sport.pl Piotr Więcławek.

Zobacz wideo Pietuszewski przerasta kadrę?

Portugalczycy chwalą Pietuszewskiego. "Po takim debiucie..."

Po meczu głos nt. Pietuszewskiego zabrał trener FC Porto - Francesco Farioli. - Wszedł na boisko bardzo dobrze. Gdyby nie pojawił się na nim z takim nastawieniem, by atakować piłkę od pierwszej akcji, nie wygralibyśmy tego spotkania. Sposób, w jaki zagrał w pierwszym meczu, jest niezwykły. Jest bardzo młody. Pierwsze sygnały są bardzo zachęcające. Wszedł na boisko z odpowiednim nastawieniem, podobnie jak pozostali zawodnicy, którzy się na nim pojawili. Pozwoliło to nam na kontynuację aktywnej gry w ataku - wyznał.

Teraz nt. występu Polaka wypowiedzieli się portugalscy dziennikarze. Nachwalić się go nie może Andre Monteiro z dziennika "Record", który udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu".

Zobacz też: 26 minut, które wstrząsnęło Porto. Niewiarygodne show Polaka

- Po takim debiucie może być uważany za dobrą opcję dla trenera. W ciągu najbliższych dwóch tygodni FC Porto rozegra cztery mecze, dwa w lidze i dwa w Lidze Europy, z Viktorią Pilzno i Rangers. Tyle że on nie może grać jeszcze w tych rozgrywkach, bo nie może być na razie do nich zgłoszony, ale biorąc pod uwagę to natężenie meczów, jest prawdopodobne, że dostanie swoje minuty w innym spotkaniu, choćby jako rezerwowy - stwierdził.

- Zespół gra dobrze, więc trudniej o minuty, ale Farioli stara się, by wielu zawodników dostało szansę w jedenastce - zapewnił.

Oskar Pietuszewski przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto w styczniu za około 10 mln euro z bonusami. Kolejny mecz FC Porto zagra w czwartek 22 stycznia przeciwko Viktorii Pilzno w Lidze Europy. W tym spotkaniu Polaka na pewno nie zobaczymy, ale może w poniedziałek 26 stycznia przeciwko Gil Vicente dostanie kolejną szansę.

Więcej o: