Tak Borek podsumował Pietuszewskiego. Trafił w sedno

Oskar Pietuszewski ma za sobą bardzo udany debiut w barwach FC Porto. 17-latek w niedzielny wieczór pojawił się na murawie w 73. minucie spotkania przeciwko Vitorii Guimaraes. Polak po kilku chwilach wywalczył rzut karny, po którym padł jedyny gol w tym meczu. Postawę piłkarza docenił trener "Smoków, Francesco Farioli. W programie "Moc Futbolu" na Kanale Sportowym w kwestii piłkarza wypowiedział się także Mateusz Borek.
Mateusz Borek / Oskar Pietuszewski
Fot. Screen / YouTube - Kanał Sportowy / Eleven Sports

Oskar Pietuszewski przeniósł się w zimowym okienku transferowym z Jagiellonii Białystok do FC Porto. 17-latek dołączył tym samym do Jana Bednarka oraz Jakuba Kiwiora, którzy trafili do Portugalii przed tym sezonem. Młodzieżowy reprezentant Polski dostał w niedzielny wieczór niespełna 30 minut szans na grę w meczu wyjazdowym przeciwko Victorii Guimaraes i wykorzystał je najlepiej, jak tylko się dało. Wywalczony rzut karny oraz sprokurowanie czerwonej kartki dla rywali w ostatniej minucie meczu nie przeszły bez echa. We wspaniałych słowach występ naszego rodaka ocenił Francesco Farioli, trener "Smoków".

Zobacz wideo Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki! Senegal mistrzem! [SKRÓT MECZU]

Mateusz Borek ocenia: "Wejście smoka"

O znakomitym debiucie młodego Polaka w Porto rozpisywały się media w Portugalii. Występ Pietuszewskiego nie przeszedł też bez echa przez media społecznościowe, w których można znaleźć "lwią część" wpisów z pochwałami dla byłego piłkarza "Jagi". W tej samej kwestii w programie "Moc Futbolu" na Kanale Sportowym wypowiedział się Mateusz Borek, określając debiut piłkarza jako "wejście smoka". - To było prawdziwe wejście smoka. Wydaje mi się, że po takim występie, mimo tego, że trwał tylko kilkanaście minut, Oskar ma u kibiców Porto kredyt zaufania na najbliższe tygodnie. Nawet w przypadku, gdyby coś ci nie wyszło w następnym spotkaniu, co oczywiście może się zdarzyć, to kibice wiedzą, że mają w zespole brylantowego chłopaka, który potrafił znacznie przyczynić się do wygrania meczu. Moim zdaniem jest to imponujący chłopak, który znakomicie wszedł bez kompleksów w trudnym meczu dla swojego zespołu i zagrał to, co prezentował na boiskach w Zabrzu, Kielcach czy każdym innym miejscu, w którym grał w ekstraklasie" - skomentował dziennikarz.

Debiut w kadrze Urbana?

Jak sam przyznał, spodziewał się debiutu Pietuszewskiego w spotkaniu, które będzie jednomyślnie przebiegało pod dyktando "Smoków". Pierwszym meczem z tak wymagającym przeciwnikiem, jakim jest na własnym boisku Vitoria Guimaraes, ewidentnie się nie spodziewał. - Szczerze mówiąc spodziewałem się, że wejście Oskara nastąpi w takim meczu, gdzie FC Porto będzie prowadziło 3:0, może 2:0, tak by dać chłopakowi trochę komfortu. Tymczasem okazuje się, że wchodzi w takim meczu "z grubej rury" i przesądza o wyniku - kontynuował.

Zobacz też: Hiszpanie grzmią. "Największa hańba piłki nożnej"

Jaka przyszłość może czekać 17-latka po tak imponującym występie zwłaszcza w kontekście powołania do reprezentacji Polski przez Jana Urbana? 52-latek stwierdza, iż w przypadku cyklicznych, dobrych występów, były piłkarz Jagiellonii otrzyma swoją szansę w seniorskiej kadrze. - Jeśli to wszystko będzie się powtarzać, nawet w kontekście dwudziestu lub trzydziestu minut w meczu to będą nad nim tzw. ochy i achy i myślę, że Jan Urban spojrzy na niego w kontekście powołania - oceniał Borek.

Znakomita postawa, ale przede wszystkim ogromne zaangażowanie i tzw. gryzienie trawy od pierwszej minuty po pojawieniu się na boisku, bezsprzecznie zapadnie w pamięci wielu kibiców Porto. Pozostaje wierzyć, iż rozwój młodego piłkarza w Portugalii będzie przebiegał w odpowiednim kierunku oraz bez kontuzji. "Jedna jaskółka wiosny nie czyni"? Miejmy nadzieję, że nie w tym przypadku.

Więcej o: