Od wielu tygodni mówi się o tym, że Sebastian Szymański nie jest już lubiany przez kibiców Fenerbahce Stambuł. Polak nie należy również do ulubieńców trenera Domenico Tedesco. Wiele o jego sytuacji w klubie mówi to, co wydarzyło się podczas Superpucharu Turcji. W dwóch meczach 26-latek spędził na boisku zaledwie kilka minut. Już latem poszczególne media informowały o możliwym transferze Szymańskiego do Olympique Lyon. Wiele wskazuje na to, że zimą zmiana drużyny rzeczywiście dojdzie do skutku.
Istotnym faktem w całej historii jest to, że Szymański na pewno nie wystąpi w niedzielnym meczu ligowym z Alanyasporem. Bardzo możliwe, iż Polak już więcej razy nie założy koszulki Fenerbahce. Obecnie trwają negocjacje transferowe.
"Sebastian Szymański, który przebywa na urlopie z powodu negocjacji transferowych z Fenerbahce, nie znalazł się w kadrze na mecz z Alanyasporem" - na platformie X dziennikarz Talha Arslan. "Obóz zawodnika zaprzecza, jakoby doszło do kontuzji" - dodał.
Jak informował Rudy Galetti, pozyskanie Szymańskiego rozważa Real Betis. Hiszpanie twierdzą, że Polak mógłby być rozsądną opcją w przypadku odejścia Giovaniego Lo Celso. Wygląda na to, że dla gracza Fenerbahce wyborem numer jeden jest Stade Rennes. Jak twierdzi Santi Aouna, 26-latek osiągnął już porozumienie z francuskim klubem.
Obecnie Stade Rennes zajmuje szóste miejsce w tabeli Ligue 1. W tym klubie występuje Przemysław Frankowski. Co ciekawe, ten piłkarz trafił do ligi francuskiej z tureckiego Galatasaray, czyli największego rywala Fenerbahce, z którego teraz odchodzi Szymański.
Czytaj także: Sensacja w derbach Manchesteru! Fantastyczny debiut nowego trenera
Reprezentant Polski zgromadził w drużynie "Żółtych Kanarków" 134 występy, 22 trafienia i 30 asyst. Trafił do tego zespołu latem 2023 roku, kiedy odszedł z Dynama Moskwa za blisko 10 milionów euro. W przeszłości grał także w Legii Warszawa oraz Feyenoordzie Rotterdam.