Belgijski piłkarz od dwóch lat nie publikował niczego w swoich mediach społecznościowych. Aż do czwartku 8 stycznia, kiedy to na jego koncie w serwisie Instagram pojawił się wstrząsający i rozpaczliwy wpis. Lamisha Musonda pisze wprost - jest ciężko chory i walczy o przetrwanie.
- Zdałem sobie sprawę, że zostało mi tylko kilka dni życia - zaczął 33-letni Belg. - Uświadomiłem sobie przez to, że miałem u swojego boku wielu ludzi i zawsze będę pielęgnować te wspomnienia - dodał.
Kolejna część poruszającej wiadomości została napisana przez Musondę w języku francuskim. - Życie składa się ze wzlotów i upadków. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie zrozumieć bólu, jaki odczuwasz. Ostatnie dwa lata były dla mnie szczególnie trudne i wymagające. Z wielkim smutkiem informuję, że walczę o powrót do zdrowia. Dlatego nie ma mnie w mediach społecznościowych. Musiałem pogodzić się z faktem, że mój stan zdrowia jest krytyczny i teraz walczę o przetrwanie - czytamy.
- Wasza pomoc i modlitwy byłyby dla mnie ogromnym wsparciem. Nie poddam się do ostatniego tchu - zapowiada. - Jak widzicie, miałem szczęście przeżyć tak piękną młodość i wciąż mam tak wiele do zaoferowania. Jest tak wiele wspaniałych osób, którym chciałbym osobiście podziękować. Smutno mi, że być może nie będę miał takiej okazji. Kocham was wszystkich - napisał były piłkarz.
Tego samego dnia Musonda dodał kolejny wpis, do którego dołączył zdjęcia ze swoją rodziną, przyjaciółmi i kolegami z boiska. Wszystko opatrzył następującym opisem: "Pomagaj swojej rodzinie, twórz przyjaźnie i bądź wdzięczny".
Lamisha Musonda w 2020 roku zakończył piłkarską karierę. Występował w młodzieżowych drużynach Anderlechtu i Chelsea, do której trafił wraz z młodszymi braćmi - Tiką i Charlym - w 2012 roku. W trakcie swojej przygody z piłką grał również w KV Mechelen, Palamos i Mazebe. Ma na swoim koncie 10 występów w reprezentacji Belgii do lat 21.
Zobacz też: Wstrząsające wieści ws. śmierci Mateusza Murańskiego. "Został otruty"