Piotr Zieliński przeżywa świetny okres w barwach Interu Mediolan. Polak od kilku tygodni jest wiodącą postacią w zespole prowadzonym przez Christiana Chivu i wraz z "Nerazzurri" walczy o mistrzowski tytuł. W tym sezonie Zieliński wystąpił w trzynastu ligowych meczach, a domowe starcie z Bologną rozpoczął w wyjściowej jedenastce.
Reprezentant Polski ponownie odwdzięczył się rumuńskiemu szkoleniowcowi za zaufanie. W 39. minucie meczu otworzył wynik spotkania, a stadion im. Giuseppe Meazzy oszalał z radości, skandując nazwisko Zielińskiego.
Najpierw 31-latek perfekcyjnie rozrzucił akcję do prawego skrzydła, obsługując dokładnym podaniem Marcusa Thurama. Francuz oddał piłkę Lautaro Martinezowi, a kapitan Interu pod naciskiem rywali zdołał odegrać przed pole karne do wbiegającego Polaka. Ten nie zastanawiał się ani chwili i huknął lewą nogą przy bliższym słupku bramki, pokonując Federico Ravaglię.
Taka forma Piotra Zielińskiego zasługuje na pochwały. 105-krotny reprezentant Polski zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie Serie A. Pierwsze trafienie zanotował 2 listopada przeciwko Hellasowi Verona. W ostatnich tygodniach regularnie występuje w pierwszym składzie Interu.
"Nerazzurri" ostatecznie zwyciężyli 3:1. Dwa pozostałe gole dla drużyny Christiana Chivu zdobyli Lautaro Martinez i Marcus Thuram. Dla gości trafił Santiago Castro. Piotr Zieliński rozegrał 90 minut.
Zobacz też: Oto co Polacy zrobili w meczu z Algierią. To nie tak miało być