Ceny biletów na piłkarski mundial są dużo wyższe, niż zapowiadała FIFA. Kibice czują się zdradzeni, a szef międzynarodowej federacji dosłownie śmieje im się w twarz. On z pewnością doskonale zdaje sobie sprawę, że nawet jeśli fani z innych części świata dotrą na mundial w ilości homeopatycznej, to i tak impreza okaże się gigantycznym komercyjnym sukcesem.
Popatrzmy, co w USA stało się w ostatnią niedzielę. Rozegrano między innymi kolejkę NFL - 14 spotkań obejrzało w sumie 989 tys. kibiców. Grała też NHL - odbyło się sześć spotkań dla 104 tys. widzów. W NBA zagrano natomiast osiem meczów, które miały 138 tys. kibiców na trybunach.
Amerykanie mają wielki apetyt na sport
Nie możemy też zapominać o koszykówce akademickiej, bardzo w Stanach Zjednoczonych popularnej. Rywalizowali i koszykarze, i koszykarki. W sumie odbyło się ponad 100 meczów, licząc tylko te konferencje, które rywalizują o mistrzostwo kraju. Wśród mężczyzn najwięcej kibiców obejrzało mecze Kentucky z Indianą (20 tys.), BYU z UC Riverside (18 tys.) i Maryland - Michigan (16,6 tys.). Meczów, w których liczba widzów przekroczyła 10 tys., było jeszcze osiem w rywalizacji koszykarskich studentów i dwa w meczach uczelnianych koszykarek.