W ubiegły weekend Wojciech Szczęsny sensacyjnie znalazł się poza kadrą meczową Barcelony na mecz ligowy z Osasuną Pampeluna. Powodem absencji Polaka było zapalenie żołądka i jelit. Na minuty w La Liga 35-latek jednak zbytnio nie liczył - po powrocie do gry Joana Garcii, Szczęsny stał się rezerwowym golkiperem klubu z Katalonii.
We wtorkowy wieczór "Barca" zagra w Pucharze Króla z trzecioligową CD Guadalajarą. W związku z tym od kilku dni hiszpańskie media zastanawiają się, czy polski bramkarz dostanie szansę gry między słupkami, czy jednak Hansi Flick postawi na swojego rodaka - Marca-Andre ter Stegena.
Jak poinformował "RAC1", wszystko wskazuje na to, że niemiecki szkoleniowiec podjął decyzję o wystawieniu w wyjściowej jedenastce byłego reprezentanta Polski. Zdaniem hiszpańskiego radia, taki wybór ma też podkreślić przedefiniowanie hierarchii w bramce "Blaugrany".
Zobacz też: "Nowy Lewandowski" przepadł w Niemczech. "Jest mi go szkoda"
Ter Stegen bowiem miał już otrzymać informację o tym, że jeśli zdecyduje się pozostać w katalońskim klubie, będzie miał bardzo trudno o regularną grę. Sam zainteresowany nie zamierza przedwcześnie rozwiązać kontraktu obowiązującego aż do 2028 roku, a "Barca" sonduje jego sprzedaż.
Szczęsny z kolei ma pozostać numerem "dwa" w bramce Barcelony. "Jedynką" być Joan Garcia, który, tak samo jak do tej pory, ma otrzymywać wsparcie bardziej doświadczonego polskiego golkipera.