To był wielki weekend dla Kacpra Potulskiego. 18-letni polski obrońca wyszedł w pierwszym składzie FSV Mainz na niedzielny mecz z wielkim Bayernem Monachium. Reprezentant polskiej młodzieżówki udowodnił, że taka decyzja szkoleniowca klubu z Moguncji nie była przypadkowa. Potulski wykonał świetną pracę w defensywie. Najważniejszą chwila z tego spotkania miała dla niego jednak miejsce w drugiej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu Williama Bovinga Polak uderzeniem głową skierował piłkę do siatki, zdobywając swojego premierowego gola na niemieckich boiskach.
Każdy piłkarz marzy o golu zdobytym na Allianz Arenie. W rozmowie z TVP Sport Potulski przyznał, że nie mógł sobie wyobrazić lepszego miejsca, na pierwsze trafienie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
- Było to dla mnie niesamowite przeżycie. Nie mogło być lepszego momentu na pierwszą bramkę w Bundeslidze. Bardzo się cieszę z gola w meczu przeciwko Bayernowi Monachium, przy pełnych trybunach na tak dużym stadionie - powiedział w rozmowie z TVP Sport Kacper Potulski.
Od momentu odejścia z Bayernu Monachium Roberta Lewandowskiego polscy piłkarze mieli duży problem ze zdobywaniem goli w rozgrywkach Bundesligi. Wszystko zmieniło się w tym sezonie. Dla FC Koeln już 5 goli zdobył Jakub Kamiński. Trafienie dla St. Paull odnotował także Adam Dźwigała. Teraz do tego grona dołączył Kacper Potulski.
Szanse na kolejnego gola Potulski będzie mieć już w tym tygodniu. W czwartek (18 grudnia) o 21:00 Mainz zagra ostatni mecz w fazie ligowej Ligi Konferencji. Rywalem niemieckiego zespołu będzie Samsunspor. Drużyna polskiego obrońcy ma szansę na bezpośredni awans do 1/8 finału. Rok zakończy się dla zespołu z Moguncji spotkaniem z St. Pauli, czyli bezpośrednim przeciwnikiem w walce o utrzymanie.