Mimo wieku, na ściągnięcie 37-letniego Roberta Lewandowskiego w swoje szeregi chętnych nie brakuje. W obliczu wygasającego kontraktu "Lewego" z FC Barceloną i braku stanowiska piłkarza bądź klubu, światowe media coraz częściej zastanawiają się, gdzie trafi polski napastnik.
Zainteresowanie przejawiać mają kluby z Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych oraz tureckie Fenerbahce, ale żaden z tych kierunków nie wydaje się być dla kapitana reprezentacji Polski atrakcyjny. Wobec tego największym faworytem do zakontraktowania Lewandowskiego jest włoski AC Milan, który w ostatnich latach ściągał już piłkarzy w podobnym wieku.
Najświeższym takim przykładem jest Luka Modrić, który po 13 latach spędzonych w Realu Madryt, mając 39 lat na karku, przeniósł się do ekipy "Rossoneri". Chorwacki pomocnik podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia o rok, a włoski dziennikarz "La Gazzetta Dello Sport", Marco Guidi twierdzi, że podobnie może być w przypadku "Lewego".
- Taka propozycja może być realna. Modrić otrzymał ofertę 1+1, czyli roczny kontrakt z obietnicą, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, klub zaproponuje mu kolejny rok - wskazał na łamach portalu "WP SportoweFakty".
Zdaniem Włocha Lewandowski mógłby być remedium na bolączki ofensywne ekipy z Mediolanu. Massimiliano Allegri nie ma w swoich szeregach klasycznego napastnika, który zapewniłby przyzwoitą liczbę goli w sezonie.
- Lewandowski, mimo wieku, nadal strzela wiele goli i robiłby to także we Włoszech. Milan natychmiast podniósłby poziom drużyny - zauważył Guidi, ale po chwili dodał: - W ustawieniu 3-5-2 stosowanym przez Allegriego miałbym co do "Lewego" pewne wątpliwości. Trzeba też podkreślić, że z ekonomicznego, a nie sportowego punktu widzenia, to nieopłacalna operacja.
Wszystko z powodu wysokich wymagań kontraktowych reprezentanta Polski. Milan musiałby zapłacić około 20 milionów euro za rok gry, podczas gdy "Lewy" w ekipie "Rossoneri" spędziłby maksymalnie dwa lata.
Na ten moment temat przenosin Lewandowskiego do Milanu istnieje głównie w mediach. Klub konsekwentnie zaprzecza istnieniu zaawansowanych negocjacji. Mimo to Guidi w rozmowie z "WP SportoweFakty" stwierdził, że dyrektor sportowy włoskiej drużyny, Igli Tare, z pewnością rozważyłby możliwość ściągnięcia Polaka w swoje szeregi.