Kilka dni temu TS Wisła podjęła decyzję o wypowiedzeniu umowy z dyrektorem Wiślackiej Szkoły Futbolu, Leszkiem Koziołem. Jest to postać wręcz kluczowa dla istnienia WSF, gdyż organizuje on działania akademii od jej powstania w 2020 roku. Obecnie trenuje w niej około 500 dzieci, a grupy zrzeszają nawet 4-latków.
Co ważne, Wiślacka Szkoła Futbolu jest akademią prowadzoną przez Towarzystwo Sportowe Wisła - wielosekcyjny klub sportowy działający na zasadzie stowarzyszenia i nie ma nic wspólnego ze spółką akcyjną, zajmującą się pierwszoligową drużyną Wisły Kraków.
Trenerzy pracujący w WSF kategorycznie nie zgadzają się z taką decyzją. Osiemnastu z nich podpisało się pod listem otwartym do zarządu TS Wisła. Czytamy w nim: "Leszek Kozioł jest związany z Wiślacką Szkołą Futbolu od momentu jej utworzenia w 2020 roku. To on w dużej mierze odpowiadał za zbudowanie i rozwój projektu, który dziś zrzesza ponad 500 dzieci, 20 trenerów i posiada Złoty Certyfikat PZPN na rok 2025". Uważają oni podany powód dymisji - objęcie przez Kozioła posady w Zarządzie Infrastruktury Sportowej - za niezrozumiały, gdyż informacja ta nie była tajemnicą od miesięcy.
Trenerzy wyrażają obawy, że poszło o zbyt aktywne działania, które miały doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa i poprawy organizacji. "Dyrektor wielokrotnie zwracał się do Zarządu w kwestiach infrastrukturalnych i organizacyjnych (...), poruszając stan klubowej infrastruktury zagrażający bezpieczeństwu Dzieci trenujących w Klubie, brak stref dla Rodziców (...), a także inne sprawy istotne dla codziennego funkcjonowania klubu. Pomimo licznych zgłoszeń, uwagi te pozostawały bez reakcji" - czytamy w liście.
W poniedziałek, 8 grudnia, trenerzy WSF spotkali się z zarządem TS Wisła, jednak przedstawione argumenty ich nie przekonały. "Przedstawione tezy i oceny pracy Dyrektora nie znajdują - zgodnie z naszym doświadczeniem - potwierdzenia w rzeczywistości. (...) Apelujemy do Zarządu Klubu o ponowne rozważenie podjętej decyzji i o pozostawienie Pana Leszka Kozioła na stanowisku Dyrektora."
"W takiej sytuacji, jasno deklarujemy, że wszyscy podpisani poniżej Trenerzy w ramach sprzeciwu wobec niezrozumiałej dla nas decyzji Zarządu Klubu złożą wypowiedzenia umów" - czytamy. List otwarty kończy się postawieniem terminu na podjęcie decyzji. Jeżeli zarząd TS Wisła nie zmieni zdania do 15 grudnia, aż osiemnastu szkoleniowców odejdzie z Wiślackiej Szkoły Futbolu.
Z informacji TVP Sport wynika również, że rodzice młodych adeptów futbolu popierają protest trenerów. Gotowi są oni nawet wypisać swoje dzieci ze szkółki, jeżeli nie dojdzie do porozumienia.